Do 4 listopada resort skarbu czeka na odpowiedzi na zaproszenie do negocjacji w sprawie zakupu większościowego pakietu akcji Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław. Szczególnie ciepło zaprasza KGHM. — Mariaż KGHM i ZGH jest godny uwagi i powinien być rozważony, ale czy zostanie zrealizowany, tego nie można zagwarantować — mówił kilka tygodni temu Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu. ZGH Bolesław wydobywa i przerabia rudy cynku i ołowiu z kopalni Olkusz–Pomorzany. Ponieważ jej złoża się wyczerpują, we wrześniu spółka przejęła kopalnię w Czarnogórze. To może podnieść jej wartość. — Potencjalnych kupujących może być sporo, ale najbardziej naturalne byłoby przejęcie przez KGHM. Pod znakiem zapytania pozostaje jedynie cena, choć przy tej skali transakcji, nawet jeśli KGHM nieco przepłaci, nie będzie to dla niego bardzo istotny wydatek.Niewiele wiadomo o wielkości złóż w Czarnogórze, złoża na Pomorzu się wyczerpują i potrzeba sporo inwestycji w zbadanie, czy przyległych. A KGHM deklaruje, że chce dywersyfikować działalność — zauważa Michał Marczak z DI BRE Banku. Bogusław Ochab, prezes ZGH Bolesław, spodziewa się sporego zainteresowania inwestorów. Przyznaje, że przejęcie spółki przez KGHM jest prawdopodobne i ma sens. — Działamy w podobnej branży, nasze przychody zależą w dużej mierze od kursu dolara i giełdy londyńskiej. Przyszłość rynku to produkty polimetaliczne, gdzie oprócz cynku i ołowiu jest także miedź. To jedna z szans, synergię — mówi Bogusław Ochab. Herbert Wirth, prezes KGHM, chce, by jego grupa rosła na trzech filarach: miedzi, cynku i ołowiu oraz metalach szlachetnych i krytycznych (wykorzystywane np. w rynku nowych technologii). Przejęcie ZGH Bolesław bardzo by w tym pomogło. — Skarb nam błogosławi, dopóki nie zaczniemy rozmawiać o cenie. Jestem optymistą, wszystko jest kwestią dogadania się — mówi Herbert Wirth.
— Zainteresowanie KGHM to dobra wiadomość dla nas. Możemy współtworzyć silną, polską grupę — mówi Bogusław Ochab. Jednak przejęcie ZGH Bolesław dla KGHM nie byłoby przełomem. Rynek czeka na złoża w Ameryce Łacińskiej. — KGHM wydaje się zdecydowanym faworytem tej prywatyzacji, choć naturalnie pewności nie ma. Co do zasady dywersyfikacja geograficzna, ale także produktowa to pozytywne zjawisko — uważa Artur Iwański z PKO Dom Maklerski.
Mariaże mile widziane przez skarb
Rok temu Polska Grupa Energetyczna podpisała ze skarbem umowę zakupu Energi za 7,5 mld zł. Na drodze do szczęścia stanął UOKiK. Wnioskodawca od decyzji się odwołał i czeka na rozstrzygnięcie. MSP pobłogosławiło też przejęcie Towarowej Giełdy Energii przez Giełdę Papierów Wartościowych. GPW dostała wyłączność, choć chętnych było więcej: PSE Operator, skandynawska giełda energii Nord Pool Spot (NPS) i APX.