Sprawa jest oczywista — jeżeli nie wykona się należycie zamówienia publicznego, a świadczyłoby o tym nałożenie kar umownych przez MENiS, dostawca zostaje wykluczony z prawa udziału w zamówieniach publicznych na okres 3 lat. W przypadku wielu spółek mogłoby to doprowadzić do ich bankructwa, ponieważ zamówienia są dla nich głównym źródłem przychodów. Nie wspominam, co działoby się z kursem akcji takiej spółki notowanej na GPW. Zastanawiające jest, dlaczego ministerstwo nie dba o interes państwa i nie nałożyło kar umownych, tylko samo inicjuje porozumienie. Jak i kto je do tego skłonił?
Zaniepokojony podatnik
Jest to, w mojej ocenie, następna sprawa o charakterze ewidentnie korupcyjnym. Otóż urządza się duże przetargi centralne, wygrywają je duże firmy — najczęściej z naszej ukochanej stolicy. Kilka razy liczyłem koszt takiej pracowni. I za każdym razem wychodziło mi, że szkoła, kupując w lokalnej firmie ten sam sprzęt i te same usługi, zapłaciłaby taniej — mając jeszcze pod ręką wdzięcznego i lojalnego dostawcę i serwis. Wnioski nasuwają się same. Wiem, co mówię, bo prowadzę firmę komputerową od 1988 r. Wiele widziałem i o wielu sprawach mógłbym powiedzieć.
Andrzej
Najpierw wymyśla się przepisy, które wycinają producenta na rzecz importera. Potem, ponieważ pieniędzy stale brakuje, tworzy się specyfikacje zakupu w myśl zasady: aby taniej. Następnie obdarza się tym śmieciem szkoły, a równocześnie brak jest umowy serwisowej lub jest ona sformułowana w taki sposób, że koń może się zaśmiać na śmierć. Po prostu, od początku lat 90. wprowadzanie informatyki do administracji (w tym do szkół) przebiega bardzo dziwnymi torami. Oparte jest to tylko na Windowsach (nawet programy użytkowe typu płatnik w ZUS) i nabija się kasę tylko tej firmie, kupując tylko pełne licencje w stosunkowo niedużych ilościach. Tymczasem już dawno trzeba było zawrzeć z Microsoftem umowę na lepszych warunkach (jak w RFN i USA).
Jot
Ta afera to nic nowego. Najpierw wrobili JTT I Optimusa, a teraz... Czy ktoś w naszym wspaniałym kraju zrozumie, że „co tanie, to drogie, a co drogie, to tanie”. I oto kolejny przykład, przetarg ustawiono pod odpowiednią opcję. Zaoszczędzono złotówkę, a nikt nie dba o jakość edukacji nowego pokolenia Europejczyków.
Piłsudski