Operator szybkich połączeń kolejowych modernizuje 25 wagonów, kupuje salonki i ma specjalną ofertę dla menedżerów.
PKO BP skredytuje część tegorocznych inwestycji PKP InterCity. Bank pożyczy przewoźnikowi 50 mln zł na modernizację 25 wagonów.
— Gruntowny remont wagonu kosztuje 1,5 mln zł, a nowy wagon 4 mln zł. Efekt jest taki sam, dlatego decydujemy się na modernizację — mówi Jacek Prześluga, prezes PKP InterCity.
Wagony remontuje fabryka pojazdów szynowych Cegielski z Poznania. Pięć z nich to wagony restauracyjne. W co najmniej dziewięciu kolejnych znajdą się tzw. miejsca menedżerskie — czteroosobowe przedziały, gdzie w cenę biletu (200 zł niezależnie od relacji) wliczone jest śniadanie lub obiad (w zależności od pory dnia) oraz prasa. Dostęp do internetu na razie jest możliwy — niezbyt wygodny — tylko w jednym wagonie na trasie Warszawa — Wrocław, ale Jacek Prześluga zapewnia, że nad tym pracuje już Telekomunikacja Kolejowa oraz jeden z operatorów sieci komórkowej.
— Przedziały menedżerskie mają duże wzięcie. W grudniu przewieźliśmy w nich 2 tys. osób — mówi szef InterCity.
Łączna wartość inwestycji na ten rok sięga 117 mln zł. W planach jest także kupno nowych wagonów.
— Pod koniec lutego odbierzemy od producenta, ZNTK Opole, dwa nowe wagony konferencyjne. Salonki cieszą się ogromnym zainteresowaniem firm spoza PKP — dodaje Jacek Prześluga.
W 2005 r. przewoźnik zainwestował 100 mln zł. Wynik na sprzedaży sięgnął 8 mln zł (przed audytem). Rok wcześniej było to niemal 50 mln zł straty. Wzrosły też przychody ze sprzedaży i liczba pasażerów. Liczenie wyniku netto jeszcze trwa, ale prezes zapewnia, że jest dodatni.
— Przewieźliśmy 9,6 mln osób. W tym roku chcemy zwiększyć tę liczbę do 10,5 mln. Przychody mają wzrosnąć z 890 do 977 mln zł. Zysk netto szacuję na 4,9 mln zł — mówi Jacek Prześluga.