Przewoźnik planuje emisję obligacji

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2005-05-20 00:00

50 mln zł chce pozyskać pasażerska spółka. Potrzebuje kapitału na modernizację i zakup taboru.

PKP Intercity, operator szybkich połączeń z grupy PKP, rozważa emisję obligacji. Zarząd spółki liczy, że projekt zaakceptuje rada nadzorcza na najbliższym posiedzeniu 1 czerwca.

— Wystąpimy do niej o zgodę na wykorzystanie innych oprócz kredytu instrumentów finansowych. Potrzebujemy kapitału na modernizację taboru. Ministerstwo skarbu nie przyznało nam dofinansowania, podobnie resort infrastruktury. Banki patrzą na spółkę PKP z dużym dystansem, dlatego chcemy spróbować także innych możliwości. Planujemy emisję obligacji trzyletnich. Chcemy pozyskać 50 mln zł w jednej lub kilku transzach. Jeśli projekt się powiedzie, do emisji dojdzie wczesną jesienią — mówi Jacek Prześluga, prezes PKP Intercity.

Spółka chce w tym roku przeznaczyć 100 mln zł na modernizację piętnastu i zakup dziesięciu nowych wagonów. Ma 50 mln zł. Aby w terminie ruszyć z projektem, potrzebuje jeszcze minimum 20 mln zł. Banki, w których stara się o kredyt, patrzą przede wszystkim na wyniki finansowe. 2004 r. skończył się dla spółki stratą przekraczającą 47 mln zł. Zdaniem Jacka Prześlugi, przewoźnik ma dobre perspektywy rozwoju i warto go docenić.

— Od kilku miesięcy wyniki systematycznie się poprawiają. W I kwartale 2004 r. mieliśmy 27 mln straty, a w I kwartale tego roku już tylko 7,5 mln zł. Liczę, że przy emisji obligacji rynek lepiej zweryfikuje spółkę niż banki. Zrobiliśmy wstępne rozpoznanie, z którego wynika, że oferta może być interesująca m.in. dla naszych stałych partnerów z grupy PKP. Liczymy też na inwestorów instytucjonalnych: firmy ubezpieczeniowe czy fundusze emerytalne — twierdzi szef Intercity.

Jacek Prześluga liczy, że na początku lata zarząd uzyska wstępne zapewnienie finansowania. Wtedy będzie mógł ogłosić przetarg.

W ubiegłym roku spółka przewiozła 7,9 mln osób. W tym chce poprawić wynik o 1,5 mln pasażerów. Po raz pierwszy w historii Intercity reklamuje usługi w ogólnopolskiej kampanii promocyjnej. Reklama na billboardach ma kosztować kilkaset tysięcy złotych.

Okiem eksperta

Raczej się nie uda

Istnieje bardzo duże ryzyko, że emisja się nie powiedzie. Krąg potencjalnych nabywców jest mocno ograniczony. Niewielu może się zdecydować na obligacje podmiotu z grupy PKP bez gwarancji rządowych lub innej formy zabezpieczenia, a żadna instytucja finansowa nie kupi obligacji bez ratingu. Nie liczyłbym też, że zainwestuje w nie PKP Cargo lub inna spółka z grupy, bo te borykają się z własnymi kłopotami — nawet jeśli mają zysk, to są obciążone długami. Próbowaliśmy kiedyś uzyskać finansowanie dla Telekomunikacji Kolejowej, która jest dobrą spółką. Nie udało się nam, bo inwestorów zniechęcał sam fakt, że spółka jest w grupie PKP.

Grzegorz Leszczyński, prezes Internetowego Domu Maklerskiego