Przez giełdę przepłynęło 5 tysięcy MWh energii

Agnieszka Berger
opublikowano: 2000-07-04 00:00

Przez giełdę przepłynęło 5 tysięcy MWh energii

Podczas czterech pierwszych sesji Giełdy Energii udało się sprzedać nieco ponad 5 tys. MWh. Zarząd i rada nadzorcza GE uważają te wyniki za zadowalające.

— Dotrzymaliśmy wszystkich terminów — oznajmił z dumą Javier Alonso, prezes Giełdy Energii, podczas wczorajszej konferencji prasowej zorganizowanej w związku z uruchomieniem parkietu.

— Wciąż nie mogę uwierzyć, że udało nam się osiągnąć tak wiele, w tak krótkim czasie — dodał David Hunter, przewodniczący rady nadzorczej GE.

Początkowo zakładano, że Giełda Energii, zarejestrowana 7 grudnia 1999 r., rozpocznie działalność w ciągu sześciu miesięcy od powstania. Później termin przesunięto na 1 lipca 2000 r. Właśnie tego dnia zostały zrealizowane pierwsze transakcje.

— Uważam wyniki pierwszych sesji za zadowalające — skomentował przebieg notowań Javier Alonso.

Pierwszego dnia właściciela zmieniły 483 MWh energii. Średnia cena 1 MWh wyniosła 88 zł.

Następnego dnia obroty wzrosły ponad czterokrotnie, zaś cena spadła do 79 zł za MWh, czyli znacznie poniżej przewidywań ekspertów, którzy szacowali ją na 95-100 zł za MWh.

Podczas trzeciej sesji GE obro- ty utrzymały się na poziomie z dnia poprzedniego i wyniosły 1915 MWh, zaś kurs 1 MWh skoczył do 89 zł.

Wczorajsze transakcje (z dostawą 4 lipca) zawierano po 85 zł za MWh, a ich wolumen był dwukrotnie niższy od weekendowego i wynosił 955 MWh.

Zdaniem Emila Wąsacza, ministra skarbu (reprezentującego największego akcjonariusza GE), uruchomienie parkietu wymusi na uczestnikach rynku energetycznego szybką modernizację systemów pomiarowych i teleinformatycznych niezbędnych do obsługi GE i nowo powstałego rynku bilansującego. Podobnego zdania jest Krzysztof Żmijewski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych. PSE mają 10-proc. udział w kapitale giełdy i współpracują z nią jako operator systemu przesyłowego.