Zaledwie dwa tygodnie obowiązuje ustawa dotycząca restrukturyzacji hutnictwa żelaza i stali, a już pojawiły się autorskie programy naprawy branży. Jeden z nich, przygotowany przez czterech członków zarządu stalowych firm, zakłada utworzenie koncernu Polskie Huty Stali, w którego skład ma wejść jedenaście hut, oraz powołanie spółki zarządzającej PHS.
Do Ministerstwa Gospodarki trafiła koncepcja programu restrukturyzacji hutnictwa opracowana pod kierownictwem Andrzeja Szydły, wiceprezesa Huty Katowice. Wśród autorów są również Tomasz Pyrć, wiceprezes Huty Sendzimira, Edward Szlęk, wiceprezes Stalexportu, oraz Mirosław Wróbel, były szef Huty Katowice, obecnie prezes Towarzystwa Inwestycyjno-Finansowego Arkadia we Wrocławiu.
Zdaniem Andrzeja Szydły, jeszcze w listopadzie powinny zapaść decyzje, czy przygotowany program będzie realizowany. Nie wyklucza on konieczności nowelizacji ustawy o restrukturyzacji branży.
Edward Szlęk, uważa, że jego firma powinna uczestniczyć w restrukturyzacji hutnictwa jako dystrybutor wyrobów stalowych.
Projekt w dużym stopniu przypomina on opracowane wcześniej dokumenty innych specjalistów. Autorzy proponują utworzenie Polskich Hut Stali tak, jak zostało to zapisane w ustawie. Pierwotnie w skład PHS miały wejść huty: Katowice, Sendzimira, Cedler i Florian. Teraz na liście pojawiły się jeszcze huty ze 100-proc. udziałem Skarbu Państwa: Częstochowa, Łabędy, Królewska, Bankowa i HK WBG Batory. Dodatkowo do koncernu mają być włączone huty z mniejszościowym udziałem SP: Zawiercie i Ostrowiec.
Eksperci uważają, że warunkiem restrukturyzacji branży jest powołanie spółki zarządzającej PHS i oddanie jej pełnych kompetencji na 5 lat. W grę może wchodzić Towarzystwo Inwestycyjno-Finansowe Arkadia.
W nowym programie znalazły się też zapisy dotyczące m.in. utworzenia zakładu produkcji półwyrobów na potrzeby PHS na bazie części surowcowej hut: Katowice, Sendzimira, Zawiercie oraz Ostrowiec. Jednocześnie miałaby zostać ograniczona produkcja stali w części surowcowej HTS oraz zmniejszone moce produkcyjne ciekłej stali w Hutach Ostrowiec i Zawiercie. Autorzy chcą zlikwidować nierentowny eksport półwyrobów HK oraz kooperacyjne dostawy do HC i HTS. Proponują utworzenie zakładu produkcji koksu na bazie koksowni HK i HTS oraz Zakładów Koksowniczych Przyjaźń. Zakłada się przy tym prowadzenie wspólnej polityki zakupu węgla i koksu.
Autorzy nowego programu piszą o dostosowaniu ilości i struktury sprzedaży do potrzeb rynkowych. Nie ma w tym nic odkrywczego. Podają oni, że główne źródła przychodów mają pochodzić ze sprzedaży zbędnych maszyn i urządzeń, pozyskiwania inwestorów do spółek okołohutniczych, sprzedaży lub dzierżawy budynków.
Z danych przedstawionych w dokumencie wynika, że przeterminowane zadłużenie hut wynosi 3,5 mld zł. Eksperci postulują dokapitalizowanie PHS przez Skarb Państwa na kwotę 0,5 mld zł, w celu sfinansowania bieżących rozliczeń handlowych w okresie przejściowym. Przewidują oni też gwarancje państwa na 1,5 mld zł.
Projekt jest alternatywą m.in. dla projektów wiceministra Edwarda Nowaka, Lecha Skrzypczyka, prezesa Huty Częstochowa, oraz Adama Gierka, posła SLD.
Tymczasem Agencja Rozwoju Przemysłu analizuje dziesięć ofert, które otrzymała od chętnych na udzielenie kredytu albo wyemitowanie obligacji na kwotę 350 mln zł. Pieniądze te mają wspomóc restrukturyzację hut i spłatę zobowiązań branży. Zabezpieczeniem ma być część majątku hut i akcji PHS, które trafiłyby do ARP.
Obecny program restrukturyzacji stalowej branży przewiduje także gwarancje inwestycyjne dla HK i HTS. Skonsolidowane i oddłużone huty PHS mają trafić w ręce Eurokonsorcjum albo hinduskiego Ispat. Koncerny te mają wyłączność na negocjacje w sprawie prywatyzacji HK, HTS, HF i HC.
Okiem eksperta
Powstaje za dużo programów hutniczych, natomiast brakuje rozwiązań systemowych dla całej branży. Pomysł utworzenia PHS pojawił się w 1994 r. Wtedy również zakładał konsolidację zakładów stalowych. Kilka lat temu można było ten projekt dość łatwo zrealizować. Teraz będzie trudniej, ponieważ sytuacja finansowa zakładów jest gorsza. Projekt włączenia do PHS hut Zawiercie i Ostrowiec jest dobry, biorąc pod uwagę optymalizację oferty produktowej. Jedno jest pewne — należy podjąć szybko działania, które wyprowadzą branżę z zapaści.
Tadeusz Torz niezależny ekspert hutnictwa