Kto coraz mozolniej generuje przychody, ale liczy na rekordowy zysk netto? Telekomunikacja na półmetku 2004 r.
Przychody grupy Telekomunikacji Polskiej (TP), liczone według Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej, wyniosły w pierwszym półroczu 2004 — 9,202 mld zł, wobec 9,063 mld zł uzyskanych rok wcześniej.
— Rynek liczył na więcej. Poczekajmy jednak na pełne wyniki. Wtedy okaże się, jak spółka radzi sobie z redukcją kosztów — mówi Tomasz Lalik, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Kwestia czasu
TP prognozuje, że jej skonsolidowane przychody w tym roku wzrosną o 3-5 proc.
— Pytanie nie brzmi, czy TP zrewiduje prognozę, tylko kiedy. Rynek spodziewa się, że sprzedaż grupy wzrośnie o 2 proc. —mówi Krzysztof Kaczmarczyk z DB Securities.
Marek Józefiak, prezes TP, powiedział w wywiadzie dla „PB”, że osiągnięcie 3-proc. wzrostu przychodów to „wielkie wyzwanie”. Dlatego też o 5-proc. wzroście nikt już nie wspomina. Słaba dynamika sprzedaży to skutek topniejących przychodów samej TP (głównie usług głosowych). W pierwszym półroczu przychody operatora spadły do 6,844 mld zł, z 7,262 mld zł rok wcześniej, czyli o 5,7 proc.
Mobilni klienci
W tym samym okresie przychody Centertela, operatora komórkowego działającego pod marką Idea, wzrosły do 2,668 mld zł, z odpowiednio 2,074 mld zł, czyli o 28 proc. Udział w rynku Idei jednak spadł z 32,9 proc. przed rokiem do 31,2 proc. obecnie.
— Zaskoczyła słabsza pozycja Centertela przy pozyskiwaniu nowych klientów. Nowe oferty w drugim półroczu mogą odwrócić ten trend — dodaje Tomasz Lalik.
— Poza komórkami znacznie powinny także wzrosnąć przychody z szerokopasmowego dostępu do internetu — uzupełnia Krzysztof Kaczmarczyk.
Telekomunikacja Polska poda pełne wyniki finansowe za drugi kwartał w najbliższy piątek. DB Securities szacuje, że zysk operatora w drugim kwartale mógł sięgnąć 510-515 mln zł, a więc po półroczu wyniesie już 1,15 mld zł.
— Zapowiada się więc rekordowy rok z zyskiem w granicach 1,8-1,9 mld zł. A to sprawia, że akcje TP na giełdzie są obecnie niedowartościowane — dodaje Krzysztof Kaczmarczyk.