Przychody towarzystw mogą być sporo niższe...
...jeśli ZUS nie nadrobi ponad dwuletnich zaległości w przesyłaniu składek
Jeżeli ZUS do końca kwietnia nie nadrobi zaległości w przesyłaniu składek do funduszy emerytalnych, to przychody wielu z nich mogą być niższe od planowanych. Część OFE po dwóch latach obniża opłaty od składki pobierane od klientów. Nie wie natomiast, jaką pobierać opłatę, gdy zaległości sięgają ponad 2 lat.
Projekt budżetu na ten rok zakłada, że ZUS ureguluje wszystkie zaległości za 1999 i 2000 rok oraz zacznie na bieżąco przesyłać składki klientów na konta w funduszach emerytalnych. Zdaniem Lesława Gajka, prezesa ZUS, ma to nastąpić do końca tego roku. Przedstawiciele OFE podchodzą jednak do tych zapewnień bardzo sceptycznie.
Jeśli zakład nie nadrobi zaległości, najbardziej poszkodowani będą klienci OFE. Tracą na tym także fundusze i zarządzające nimi PTE, które później zaczną przynosić zyski.
Co robić?
Jednak w tym roku straty OFE mogą być jeszcze większe. Dwuletnie opóźnienie od wpływu pierwszej składki może spowodować obniżenie ich przychodów. Po dwóch latach uczestnictwa 11 OFE obniża bowiem opłatę od składki. I tu zaczyna się problem. OFE nie wiedzą, jaką opłatę zastosować w tym przypadku. Czy memoriałową — wyższe opłaty, czy kwotową — obniżone opłaty. Ustawa niejasno precyzuje tę kwestię. Zdania przedstawicieli rynku są też w tej materii podzielone. Problem zacznie się od maja 2001 roku, czyli dokładnie po dwóch latach od wpłynięcia do OFE pierwszych składek. Jest to dość hipotetyczna możliwość, ale biorąc pod uwagę sytuację w ZUS — bardzo realna. Niektórzy przedstawiciele PTE twierdzą nawet, że średnio do OFE wpływa co druga składka.
Jeżeli po dwóch latach od wpłynięcia pierwszej składki wpływa kolejna, można przyjąć korzystniejszą opcję dla klienta i OFE pobierałyby wówczas niższą opłatę. Takie stanowisko prezentuje m.in. Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi.
— Staż w OFE liczony jest od momentu wpłynięcia pierwszej składki. Gdy kolejna składka wpływa dopiero po dwóch latach, to OFE powinny pobierać niższą opłatę wynikającą ze stażu — mówi Sebastian Bojemski, rzecznik prasowy UNFE.
W efekcie klient, który jest w funduszu od dwóch lat, tylko raz zapłaciłby wyższą prowizję. W tej sytuacji fundusze mogłyby skierować roszczenia do ZUS. OFE mogą również przyjąć opcję, że wyższą opłatę pobierają od składki, a niższą jedynie od należnych klientom odsetek.
Ustalić harmonogram
— Najlepiej byłoby, gdyby ZUS zaległości przesłał do kwietnia. Wtedy nie byłoby problemu — mówi Zygmunt Kostkiewicz, prezes CU PTE BPH CU WBK.
W przeciwnym wypadku ten największy na rynku OFE straci najwięcej, gdyż po dwóch latach najbardziej obniży opłatę od składki — z 10 na 4 proc.
Marek Góra, współtwórca koncepcji reformy emerytalnej, uważa, że co prawda klientom należy się niższa opłata od składki wynikająca ze stażu w OFE, jednak jeżeli zaległe składki z dwóch pierwszych lat wpłyną z dużym opóźnieniem, to OFE powinny pobierać od nich opłatę przyjętą pierwotnie, czyli wyższą.
— Nawet jeżeli zaległe składki dotrą po 3-4 latach, OFE powinny pobierać opłatę, jaka obowiązywała w momencie, kiedy one rzeczywiście powinny wpłynąć — mówi Marek Góra.
Dlatego, zdaniem Michała Szczurka, prezesa PTE Nationale--Nederlanden, ważne jest ustalenie dokładnego harmonogramu nadrabiania zaległości przez ZUS.
— Jeśli ich nadrabianie przedłuży się na drugą połowę roku, część PTE poniesie wymierne straty, których nie zrekompensują karne odsetki. W tej sytuacji opłata 0,8 proc. dla ZUS za przesyłanie składek do OFE jest całkowicie nieuzasadniona. Jest to wynagrodzenie zakładu za nie wykonaną pracę — dodaje Michał Szczurek.