Przygotowanie ludzi do zmiany w firmie

Michał Kurtyka
opublikowano: 2006-11-13 00:00

Jak prowadzić integrację pracowników po połączeniu firm?

- Najważniejsza jest przejrzysta i rzeczowa komunikacja. Połączenia firm to najtrudniejsze procesy, z jakimi może się spotkać menedżer w zarządzaniu ludźmi. Niosą olbrzymi ładunek niepewności. Niedopowiedzenia zarządzających, dotyczące na przykład drugiej firmy, celów i uzasadnienia połączenia, mogą się więc stać kroplą, która wywoła powódź problemów. Często na wstępie procesu nie wiemy jednak jeszcze, jakich korzyści można się spodziewać w krótkim i średnim okresie ani jaki model organizacyjny czy biznesowy ostatecznie przyjmiemy. Nie należy wtedy ulegać pokusie wytwarzania na potrzeby komunikacji złudnych wizji ani — tym bardziej — dawać gwarancji, których dotrzymania nie jesteśmy stuprocentowo pewni. Przejrzyste i rzeczowe komunikowanie oznacza również zdolność powiedzenia, czego jeszcze nie wiemy.

Im wcześniej pokażemy strukturę organizacyjną i przedstawimy osoby zarządzające połączoną firmą, tym lepiej. Przeciąganie tego okresu powoduje powstanie odczucia, że firma dryfuje. A utrata poczucia sensu to jedno z największych zagrożeń dla motywacji — zwłaszcza tych najlepszych, dla których satysfakcja z pracy wiąże się z możliwością uczestniczenia w większym projekcie, spójnym z własnymi aspiracjami. Szczególnie ważna jest zatem identyfikacja w obu firmach pracowników o wysokim potencjalne, których nie chcemy stracić. Procesy połączenia są wyjątkową okazją do pozyskiwania talentów, ale też największym zagrożeniem dla firmy niepotrafiącej o nie zadbać. Dlatego trzeba jak najszybciej zbudować nową strukturę zarządzania i upewnić najlepszych, że znajdą w niej swoje miejsce.

W procesie połączenia warto się skoncentrować na poszukiwaniu pól do budowania wspólnych sukcesów. Większość połączeń opiera się na założeniu, że zwiększając potencjał firmy, uda się zaoszczędzić na kosztach. Szczególnie widać to w funkcjach wsparcia, które na skali dwukrotnie większego podmiotu nie muszą rosnąć proporcjonalnie. Nakierowane na ten cel wysiłki zarządzających powodują, że proces połączenia zaczyna być utożsamiany z bolesną gehenną restrukturyzacji i zwolnień pracowników. To naturalna ewolucja połączeń, która — gdy nie jest poparta działaniami mobilizacyjnymi — prowadzi do utraty dynamiki całego procesu. Warto więc poświęcić czas i energię na to, by zaowocował on szybko wspólnymi sukcesami, wytyczając ścieżkę na przyszłość i nadając całemu przedsięwzięciu pozytywny wymiar.

Michał Kurtyka

prezes BPI Polska