Przymusowy wykup nie oznacza straty

Jarosław Chałas
opublikowano: 24-01-2003, 00:00

Akcjonariusz mniejszościowy spółki akcyjnej reprezentujący mniej niż 5 proc. kapitału zakładowego nabywając akcje musi liczyć się z ewentualnością ich przymusowego wykupu przez akcjonariuszy większościowych, chyba że nabywa akcje spółki publicznej. Przymusowy wykup nie oznacza jednak przymusowej straty.

Uchwała o przymusowym wykupie akcji drobnych akcjonariuszy (tzw. squeeze out) może zostać podjęta w warunkach ściśle określonej struktury akcjonariatu. Akcje muszą należeć do grupy nie więcej niż pięciu akcjonariuszy, reprezentujących łącznie ponad 90 proc. kapitału zakładowego oraz istnieć musi akcjonariat mniejszościowy, którego udział w kapitale zakładowym wynosi nie więcej niż 5 proc. (art. 418 § 1ksh).

Decyzja podejmowana jest w celu uzyskania przez akcjonariuszy większościowych całkowitej kontroli nad spółką. Zwykle też uzasadniana jest dążeniem do obniżenia kosztów funkcjonowania spółki związanych z występowaniem drobnych akcjonariuszy.

Nie jest dopuszczalne podjęcie uchwały przez WZA o wykupie akcji spółek publicznych. Nie można też zmusić do wykupu akcjonariuszy, którym statut przyznał uprawnienia specjalne — w formie praw osobistych (np. prawo powoływania i odwoływania członków zarządu lub RN) lub uprawnień związanych z posiadanymi akcjami (np. opcje zakupu lub odprzedaży), stosownie do art. 415 § 3 ksh, podjęcie uchwały w tym przedmiocie będzie wymagało zgody uprawnionego. Nie wchodzi też w grę, gdy chodzi o akcje Skarbu Państwa w spółkach sprywatyzowanych oraz akcje pracownicze w sprywatyzowanych spółkach powstałych z komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego w czasie, kiedy ustawowo nie podlegają one zbywaniu, tj. w okresie 2 lat od udostępnienia ich pracownikom (art. 38 ust. 3 ustawy o komerc. prywat. p.p.).

Dokonanie skutecznego wykupu akcji drobnych inwestorów wymaga spełnienia kilku warunków. Pierwszym jest podjęcie uchwały przez WZA większością 9/10 głosów oddanych. Konieczne są także: wybór przez WZA lub wyznaczenie przez sąd rejestrowy biegłego do wyceny akcji, uiszczenie przez akcjonariuszy ceny wykupu, wykupienie przez zarząd spółki akcji na rachunek akcjonariuszy większościowych (nie wcześniej niż po uiszczeniu ceny wykupu) oraz wydanie dokumentów akcji nabywcom.

Podjęcie uchwały o wykupie, jej wykonanie i warunki, na jakich wykup jest przeprowadzany, podlegają kontroli sądowej — akcjonariusze uprawnieni są bowiem do zaskarżenia uchwały o przymusowym wykupie w trybie art. 422 ksh lub 425 ksh.

Roszczenie o unieważnienie uchwały będzie uzasadnione jednak wyłącznie wówczas, gdy drobny akcjonariusz będzie w stanie wykazać, że przymusowy wykup był sprzeczny z prawem. Powołanie się na okoliczność pokrzywdzenia będzie przy tym tylko wtedy zasadne, gdy akcjonariusz posiada uprawnienia specjalne, które są związane z akcjami lub są mu przyznane osobiście (np. na rzecz akcjonariusza zastrzeżono opcję zakupu lub odsprzedaży). Powodem zaskarżenia uchwały może być np. zarzut stronniczości biegłego i dokonania nierzetelnej wyceny akcji.

W związku z faktem, że decyzję o przymusowym wykupie podejmuje akcjonariat większościowy, wywierający niemal wyłączny wpływ na prowadzenie spraw spółki, akcjonariusz może odnieść wrażenie, że władze spółki podejmują działania zmierzające do pomniejszenia wartości spółki w okresie dokonywania wyceny. Niezależnie od istnienia wówczas podstaw do zaskarżania uchwał, członkowie organów narażą się na odpowiedzialność cywilną (art. 483 ksh) i karną (585 ksh).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Chałas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przymusowy wykup nie oznacza straty