Przynajmniej dotrzymajmy kroku Białorusi

Jacek Silski
opublikowano: 09-12-2008, 00:00

Ważność cyfryzacji, rozumianej jako kompozycja różnych mediów transmisyjnych, teoretycznie doceniają decydenci z kolejnych ekip rządowych. Niestety, w praktyce Polska wkrótce może okazać się najgorzej scyfryzowanym krajem w Europie.

Nawet Białoruś przyjęła niedawno ustawę umożliwiającą wprowadzenie naziemnej telewizji cyfrowej DVB-T do końca roku 2010. Szybka cyfryzacja ma objąć 80 proc. obszaru tego państwa. Podobno my jesteśmy krajem członkowskim OECD, jednak to Białorusini wkrótce rozpoczną produkcję odbiorników do odbioru telewizji cyfrowej, wyróżniających się niską ceną, aby mógł sobie na nie pozwolić każdy obywatel. Polacy na razie o takim prezencie mogą tylko pomarzyć.

Zanosi się na to, że tylko telewidzowie w Polsce nie będą mogli powszechnie i bezpłatnie oglądać narodowej drużyny w meczach EURO 2012 w standardzie cyfrowym High Definition (HD). Panuje powszechne przekonanie, że za szeroko rozumianą cyfryzację odpowiada głównie rząd oraz Telewizja Polska. Żeby wyjść z impasu, należy pilnie stworzyć narodową strategię cyfryzacji. Inaczej możemy jako ostatni, bardzo spóźnieni pojawić się na cyfryzacyjnej mecie.

Jacek Silski

prezes Polskiej Izby Radiodyfuzji Cyfrowej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Silski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu