Przypływ podnosi wszystkie łodzie

PB, NBP
opublikowano: 2009-09-04 07:24

Czy obowiązujący od dziesięcioleci podział na Polskę A i Polskę B straci wreszcie rację bytu? A może wspólna waluta, zamiast zniwelować, jeszcze bardziej pogłębi dysproporcje ekonomiczne między regionami? O to pytają najczęściej mieszkańcy gorzej rozwiniętych i zapóźnionych części kraju. A im bliżej akcesji, tym większe mają wątpliwości i obawy.

Analitycy NBP są ostrożnymi optymistami. Przekonują, że jeśli euro przyniesie Polsce rozwój, to zmianę na lepsze odczują wszyscy. Zarówno słynące z przedsiębiorczości Wielkopolska, Śląsk czy Pomorze, jak i biedniejsze, ale "nadganiające" Podlasie oraz tzw. ściana wschodnia. Wiadomo, przypływ podnosi wszystkie łodzie. Jednocześnie eksperci banku centralnego wskazują, że skala korzyści zależy od potencjału danego województwa (a nawet powiatu czy gminy). Od jego otwartości na nowe inwestycje, na eksport, na wiedzę i nowe technologie. A także od tego, jak i na co wydają unijne pieniądze.

Jedno jest pewne. Integracja ze strefą euro nie zniesie natychmiast wszystkich różnic pomiędzy regionami. Ale ofiar nie będzie. Na operacji tej skorzysta każdy, bez względu na to, gdzie mieszka, gdzie pracuje lub prowadzi firmę oraz gdzie płaci podatki.