Czytasz dzięki

Przyspawani na wieki wieków

opublikowano: 24-02-2012, 00:00

GRY RZĄDOWE

Studniówkowe samouwielbianie się rządu zostało przez Donalda Tuska rozplanowane do soboty, ale bynajmniej nie 25 lutego, lecz aż do… 3 marca. Naturalną przerwą w tej erupcji wazeliny, wylewającej się na życie publiczne niczym lawa, będą jedynie czwartek i piątek 1-2 marca, gdy odbywa się szczyt Rady Europejskiej. Propaganda sukcesu władzy nakazuje nam entuzjazmowanie się pochlebstwami, które podwładnym codziennie rozdziela najwyższy polski urzędnik.

Wczoraj przyszła kolej na ministra gospodarki, Waldemara Pawlaka. Bardzo istotne jest rozłączenie jego kierowania resortem od czysto politycznej roli wicepremiera i współkoalicjanta. O jakimkolwiek zbliżeniu stanowisk PO i PSL w sprawie zmiany systemu emerytalnego dla kobiet nie mogło być mowy, to nie czas i nie okazja. W kwestiach merytorycznych minister nawiązał jedynie do prac nad ustawami energetycznymi, w tym bardzo ważnego dla perspektyw łupkowych prawa gazowego. Ale na boku usłyszeliśmy kolejną złotą myśl Donalda Tuska odnoszącą się do Waldemara Pawlaka: „Jesteśmy przyspawani do siebie już na wieki wieków”. Jeśli wieczność skrócilibyśmy do kadencji 2011-15, to pod taką deklaracją mógłbym się podpisać. Władza jest spoiwem zdecydowanie mocniejszym, niż podziały wokół jakichś tam problemów emerytalnych czy demograficznych.

Zorganizowana wczoraj przez Parlamentarną Grupę Kobiet konferencja „Praca do 67. roku życia — szansa czy zagrożenie?” była pożyteczną wymianą poglądów, ale nie mogła zaowocować żadnymi konkretami. Sens przeprowadzania jakichkolwiek konsultacji pokaże dopiero porównanie projektu ustawy, który wyjdzie z Rady Ministrów do Sejmu, z upowszechnianym na razie podrzutkiem z nadtytułem „Projekt 13 lutego”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane