Przyszli emeryci zostali z akcjami Bogdanki

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2015-11-03 22:00

Otwartym funduszom emerytalnym nie udało się w pełni wyjść z akcjonariatu Bogdanki.

Aviva OFE BZ WBK poinformował we wtorek, że jego udział w Bogdance po wezwaniu, ogłoszonym przez Eneę, spadł z 5,578 mln do 1,38 mln walorów, a więc z 16,4 do 4,07 proc. To pakiet wart około 60 mln zł, ale wartość ta spada praktycznie z każdą sesją — dwa tygodnie temu było to 85 mln zł. Duży pakiet był jeszcze niedawno w posiadaniu NN OFE, które dokupowało walorów już po ogłoszeniu wezwania.

Fundusz nie poinformował jeszcze o obecnym stanie posiadania, ale biorąc pod uwagę skalę redukcji zapisów (około 25 proc.), można szacować, że zarządzający mają w portfelu jeszcze około 1,2 mln walorów, czyli pakiet wart 50 mln zł. Udział OFE PZU Złota Jesień spadł z 7,25 do 1,8 proc., a więc pakietu o wartości 26 mln zł. Po zejściu poniżej progu 5 proc. fundusze nie muszą już informować o dalszych ruchach — niewykluczone więc, że to one wychodzą właśnie całkowicie z akcjonariatu, dołując kurs lubelskiej firmy.

Takie posunięcie podsuwają im zresztą analitycy. Michał Sopiel, analityk DM BZ WBK, nie widzi większego sensu w inwestowaniu w akcje Bogdanki. Specjalista radzi zająć długą pozycję w akcjach Enei, która przejęła kontrolę nad Bogdanką, kosztem krótkiej pozycji w akcjach górniczej spółki. Podkreśla, że mniejszościowi akcjonariusze muszą się pogodzić z ryzykiem spadku notowań, a atrakcyjność inwestycyjna spółki po zmianach właścicielskich została znacząco zmniejszona. Dodatkowo Bogdanka wkrótce opuści WIG20 i zmniejszy się jej udział w rodzinie indeksów MSCI i FTSE.