Przyszłość Europy staje na rozdrożu

opublikowano: 06-05-2021, 20:11

W niedzielę obchodzimy Dzień Europy, ustanowiony przez Unię Europejską dla upamiętnienia deklaracji francuskiego ministra Roberta Schumana z 9 maja 1950 r., uznanej za akt założycielski wspólnoty.

Unijna centrala będzie świętowała 71. rocznicę równie podniośle co roboczo – wystartuje hybrydowa konferencja w sprawie przyszłości Europy. To inicjatywa dwóch instytucji z definicji ponadpaństwowych – Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego – oraz będącej platformą międzyrządową Rady UE. W pierwotnych planach tym trzecim wierzchołkiem trójkąta miała być Rada Europejska (RE), czyli szczyt prezydentów/premierów, ale ranga udziału państw obniżona została do poziomu ministerialnego. Już na samym starcie konferencji to sygnał ostrzegawczy wobec jej efektywności, czyli przełożenia szczytnych haseł na konkretne dokumenty.

W wigilię święta odbywa się zaś szczyt RE, ale nie w Brukseli, lecz w atlantyckim Porto. Portugalia sprawuje półroczne przewodnictwo Rady UE i z tego tytułu ściąga na piątek-sobotę 7-8 maja prezydentów/premierów na nieformalne posiedzenie. Pretekstem jest tzw. szczyt społeczny, odbywający się na poziomie ministerialnym w piątek, ale agenda szefów państw/rządów obejmuje wiele innych punktów, w tym oczywiście stan walki z COVID-19. Przewodniczący Charles Michel rozbudował tematykę ponad pierwotny wątek socjalny, albowiem będzie to pierwsze spotkanie członków RE od grudnia 2020 r. Planowy szczyt marcowy przekształcił się jedynie w wideokonferencję, której skuteczność zawsze jest radykalnie obniżona w stosunku do obrad stacjonarnych. Naturalnie przyjęta zostanie w Porto deklaracja społeczna, która zarysuje wizję ambitnej cyfrowo-ekologicznej transformacji Europy. Poniższy głos środowisk biznesowych sygnalizuje, że przedsiębiorcy zarówno z Polski, jak też innych państw (również z tzw. twardego jądra UE) absolutnie nie akceptują wszystkich prosocjalnych koncepcji eurokracji.

Portugalia w piątek i sobotę ma w Porto swoje unijne pięć minut – przynajmniej tak to widzi Augusto Santos Silva, minister spraw zagranicznych.
ANTONIO PEDRO SANTOS

GŁOS PRACODAWCÓW: ULEPSZANIE CZY PSUCIE

Przedstawiciele organizacji pracodawców z siedmiu unijnych państw – z Polski wystąpiła Konfederacja Lewiatan – przed szczytem w Porto napisali do Komisji Europejskiej. Popieramy Europę Socjalną, wspierającą państwa w poprawie warunków społecznych i gospodarczych, ale mówimy „nie” Unii Socjalnej ze zharmonizowaną polityką społeczną, która zagrozi systemom dobrze funkcjonującym w poszczególnych państwach. W zapale do ulepszania ryzykuje się rozbicie mechanizmów dobrze funkcjonujących i ugruntowanych. Rynki pracy, systemy socjalne oraz społeczeństwa w państwach UE są bardzo zróżnicowane. Przedstawianie przepisów prawnie wiążących może wyrządzić tym systemom ogromne szkody.

Jako pracodawcy jesteśmy całym sercem zaangażowani w unijny projekt. Rozumiemy obecne wyzwania społeczne i chcemy wziąć za nie odpowiedzialność. Ale nasza prośba do instytucji UE jest następująca: wróćcie do pierwotnego planu Europejskiego Filaru Praw Socjalnych, który nie byłby prawnie wiążący. Przedsiębiorcy mają szeroki wachlarz propozycji dotyczących tego, jak UE może wspierać państwa w większej elastyczności prawa pracy, tworzeniu lepszych powiązań między edukacją a rynkiem pracy oraz partnerskim dialogu społecznym.

Konfederacja Lewiatan

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane