Przyszłość nie musi być czarna
Zainteresowanie targami nie powinno dalej spadać. Nie ulega jednak wątpliwości, że targi się zmieniają.
Według danych Polskiej Korporacji Targowej, ocena znaczenia targów w przyszłości — w opinii wystawców — dla ich firm, rozkłada się następująco: 36 proc. firm twierdzi, że znaczenie targów wzrośnie, 16 proc. — że zmaleje, a 48 proc. — że pozostanie bez zmian.
Niewłaściwa ocena
Poza przyczynami ekonomicznzmi, spadek zainteresowania udziałem w targach bierze się też z niewłaściwej oceny roli targów jako narzędzia marketingu i sprzedaży.
— Firmy wybierają takie targi, które w ich ocenie przyniosą konkretne efekty, a wobec ograniczonych możliwości finansowych nie biorą pod uwagę tych imprez, które przyniosłyby efekt w dłuższej perspektywie — twierdzi Tadeusz Bombała, dyrektor firmy Eltar.
Konieczne zmiany
Jednak wobec ogromnego znaczenia marketingowego, zainteresowanie targami nie powinno dalej spadać. Nie ulega jednak wątpliwości, że idea targów przechodzi ewolucję. Towarzystwa targowe, organizatorzy i sami wystawcy będą zmierzać do zbudowania nowoczesnej formuły targowej, w której koszty, organizacja, czas trwania ekspozycji i skuteczność prezentacji będą optymalne, a podstawowym kryterium udziału będzie jego efektywność.
— Można zaobserwować zainteresowanie targami jako miejscem bezpośrednich kontaktów, których nie zastąpi żadna inna forma promocji. Targi z pewnością będą funkcjonować w przyszłości, chociaż w zmienionej formie — mówi Elżbieta Tęsna, prezes firmy Eltar.
Danuta Hernik