Wszystkie firmy integracyjne szykują się do obrony zasobów informatycznych. Coraz większą liczbę zagrożeń generuje popyt na ich usługi.
Krajowe przedsiębiorstwa i administracja publiczna są dość dobrze wyposażone w narzędzia informatyczne, zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie. Obecnie zaś przyszła pora na usuwanie luk w tworzonych przez lata systemach. Firmy integrujące systemy właśnie w tym obszarze zamierzają zwiększać swoje kompetencje, co widać choćby po zapotrzebowaniu na specjalistów z dziedziny ochrony danych.
Zwiększone zagrożenie...
Na zwiększenie sił i środków w kwestii bezpieczeństwa wpływ ma m.in. rozpowszechnienie informatyki, integracja i łączenie różnorodnych systemów, a także wykorzystywanie internetu.
— Tysiące usług udostępnianych za pośrednictwem narzędzi informatycznych, otwartość eksploatowanych systemów, to wszystko prowadzi w efekcie do pojawiania się setek nowych, różnorodnych zagrożeń. W tej sytuacji umiejętność określenia i zdiagnozowania występujących czy potencjalnych niebezpieczeństw, oraz umiejętność odpowiedniego doboru zabezpieczeń gwarantujących skuteczną ochronę zasobów informatycznych wzrastają do rangi ważnego obszaru kompetencji. W najbliższym czasie będzie on z pewnością intensywnie rozwijany, gdyż gwałtownie wzrasta zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi — twierdzi Paweł Luksic, dyrektor ds. sprzedaży systemów bezpieczeństwa w firmie Comp.
...kontra lepsza ochrona
Konkurenci firmy Comp także doskonalą swoją wiedzę z zakresu ochrony danych. Na liście bieżących działań spółki Prokom Soft-ware jest m.in. opracowanie modelu systemu autentykacji i autoryzacji dostępu do dużych zasobów informatycznych dla kilku tysięcy użytkowników. Dużą wagę do zabezpieczeń przywiązuje Ster-Projekt. Spółka, poza zapewnieniem podstawowego bezpieczeństwa sieci informatycznych, chce zająć się kompleksowymi rozwiązaniami, które składają się na politykę distaster recovery. Mają to być m.in. systemy tworzenia backupu i technologie kryptograficzne, czyli szyfrowanie transmisji. Podobnie jak Prokom, firma przewiduje również zapotrzebowanie na bezpośrednie zabezpieczenia systemów w postaci urządzeń dostępowych do sieci i komputerów, to znaczy czytników linii papilarnych i tęczówki oka.
Według Piotra Smólskiego, prezesa Ster-Projektu, dążenie do bezpieczeństwa jest tendencją branży IT na całym świecie. Nie jest to nowy trend. Zapoczątkowały go wydarzenia z 11 września 2001 r., kiedy okazało się, że nie można być pewnym bezpieczeństwa i stabilności danych. Od tamtej pory wszyscy czynią starania o zagwarantowanie ciągłego dostępu do infrastruktury i potrzebnych informacji.
Powiększenie oferty
— Nie są to rozwiązania zupełnie dla nas nieznane, ponieważ zawsze się zajmowaliśmy kwestiami zabezpieczeń, lecz chcemy je oferować w jeszcze szerszym zakresie. Każda firma musi dbać o komfort bezpieczeństwa, co jest gwarancją jej stabilności finansowej. Przedsiębiorcy chcą mieć pewność, że środki, które zainwestują i które pomnażają, nie zostaną stracone w wyniku nieprzewidywalnych wydarzeń. Dotyczy to zwłaszcza instytucji finansowych, ponieważ muszą one dbać o bezpieczeństwo coraz większej liczby transakcji, ale nie tylko. W każdej firmie rośnie ilość danych o znaczeniu krytycznym, bez których nie sposób prowadzić biznesu. Do tego dochodzi bezpieczeństwo komunikowania się i wymiany danych, w tym coraz bardziej popularnych metod szkoleniowych, jak e-learning — mówi Piotr Smólski, prezes firmy Ster-Projekt.
