PSE szykuje megabazę

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2020-01-30 22:00

Dziesiątki milionów zł do setki — tyle powinno kosztować stworzenie nowej megabazy danych dla PSE. Przetarg powinien ruszyć w lutym.

PSE, czyli krajowy operator systemu elektroenergetycznego, szykuje się do ogłoszenia przetargu na wykonanie Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii (CSIRE). Ma to być system teleinformatyczny m.in. do przetwarzania informacji rynku energii oraz do wymiany informacji między użytkownikami tego systemu.

Zapowiedź rewolucji

Wartość tego zamówienia może wynosić od kilkudziesięciu do stu milionów złotych. Harmonogram przewiduje, że przetarg potrwa rok, a podpisanieumowy zaplanowano na luty 2021 r. Uruchomienie CSIRE przewidziano na marzec 2023 r.

— CSIRE zrewolucjonizuje rynek energii w Polsce tak, jak przed ponad dziesięcioma laty rewolucję zrobił unbundling [oddzielenie przesyłu energii od sprzedaży — red.]. Po pierwsze, uczestnicy uzyskają dostęp do bezpłatnych danych rynkowych, dziś trudno dostępnych. Po drugie, znacząco skróci się czas zmiany sprzedawcy. Wreszcie po trzecie, na rynku obowiązywać będzie jeden standard w zakresie procesów na rynku detalicznym — uważa Andrzej Zadworny, kierownik Biura Pomiarów Energii w PSE.

Przedstawiciele PSE podkreślają, że dziś wymiana informacji np. między sprzedawcami energii i odbiorcami oparta jest na rozmaitych modelach informatycznych, co uniemożliwia często analizę danych historycznych czy też przekazywanie takich danych innym podmiotom. Nowy system ma to ujednolicić. Owocem będzie poprawa konkurencyjności rynku energii elektrycznej, możliwość oferowania odbiorcom nowych produktów i usług. W przyszłości system mógłby zostać rozbudowany m.in. o inne sektory: gaz, ciepło, wodę.

Niemcy wolą rozproszenie

Plan PSE wpisuje się w międzynarodowe trendy na rynkach energii elektrycznej. Scentralizowane systemy wymiany danych mają już: Islandia, Irlandia, Włochy, Holandia, Dania, Estonia, Norwegia i Wielka Brytania. Za wdrożenie wzięły się już, poza Polską, m.in. Belgia, Szwecja, Finlandia i Hiszpania. Co ciekawe, takich planów nie mają na razie Niemcy, Austria czy Portugalia, które wolą rozproszoną wymianę danych.