PKN Orlen nadal ma akcje NOM. Nie ma za to ponad 111 mln zł z ich sprzedaży PSE. Tak orzekł arbitraż. Orlen rozważa dalsze kroki.
Sąd arbitrażowy wydał wczoraj werdykt rozstrzygający spór sprzed kilku lat między Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (PSE) a PKN Orlen. Chodziło o 35 proc. akcji Niezależnego Operatora Międzystrefowego (NOM). W 2003 r. PKN Orlen poinformował, że wykonał opcję sprzedaży 35 proc. akcji NOM PSE. Papiery o nominalnej wartości 84 mln zł miał sprzedać za 111,5 mln zł. PSE zakwestionowały tę transakcję, twierdząc, że nie wydał na nią zgody resort skarbu. Złożyły też pozew przeciwko PKN o wycofanie zabezpieczenia transakcji, które stanowił weksel wystawiony przez PSE.
— Z nieoficjalnych informacji wynika, że arbitraż wydał werdykt korzystny dla PSE. Nie otrzymaliśmy jednak jeszcze uzasadnienia wyroku —mówi Regina Wegnerowska, rzeczniczka PSE.
Werdykt korzystny dla PSE oznacza, że Orlen jest właścicielem 35 proc. akcji NOM, a co za tym idzie — nie uzyskał w 2003 r. przychodów z ich sprzedaży.
— Wyrok to nie koniec sprawy. Rozważamy podjęcie kroków prawnych. PKN Orlen utworzył rezerwę na tę kwotę. Spółka szykuje nowe sprawozdanie finansowe — komentuje Dawid Piekarz, rzecznik PKN Orlen.
NOM jest alternatywnym operatorem telefonii stacjonarnej. 65 proc. jego akcji należy do Exatela, spółki telekomunikacyjnej z grupy PSE. Operator wychodzi z tarapatów finansowych, w jakie popadł w wyniku problemów z rozliczeniami z TP z tytułu usług głosowych świadczonych za pośrednictwem prefiksu. W 2004 r. spółka, która obsługuje około 250 tys. klientów, miała 81 mln zł przychodów ze sprzedaży i stratę netto wysokości 2,2 mln zł.