Operatorzy alternatywni zrzeszeni w Krajowej Izbie Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT) porozumieli się z Polską Telefonią Cyfrową, operatorem sieci T-Mobile w sprawie stawek międzyoperatorskich MTR.
- Zakończyły się rozmowy. Porozumienie powinno być dziś podpisane – mówi Stefan Kamiński, prezes KIGEiT.
Były to rozmowy ostatniej szansy. Jeśliby się nie powiodły, PTC od 1 lipca miałaby niższą stawkę międzyoperatorską niż operatorzy sieci Orange czy Plus. Taka asymetria kosztowałaby operatora sieci T-Mobile co najmniej 300 mln zł w ciągu najbliższego 1,5 roku.
O co chodzi? PTC, tak jak inni operatorzy komórkowi, zgodziła się na „pakt inwestycyjny” Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), który zakładał wolniejsze niż pierwotnie planowano spadki stawek międzyoperatorskich MTR w zamian za inwestycje operatorów w tzw. „białe plamy”, czyli miejsca o słabym zasięgu bezprzewodowego internetu, w których operatorom nie opłaca się inwestować. Operatorzy alternatywni, wśród których jest Netia, GTS, Telefonia Dialog, Mediatel, Multimedia czy Exatel, nie chcieli się zgodzić na porozumienie inwestycyjne, dopóki operatorzy komórkowi nie wycofają sporów sądowych przeciwko nim w sprawie MTR. PTC, która zaczęła te sprawy powoli w sądach wygrywać, nie chciała się zgodzić na żądania KIGEiT. W międzyczasie UKE wydał decyzje o stawkach międzyoperatorskich, które mają obowiązywać od 1 lipca.
Ponieważ operatorzy alternatywni zrzeszeni w KIGEiT nie doszli do
porozumienia z PTC, operator sieci T-Mobile otrzymał stawkę 0,0966 zł, a
Polkomtel i Centertel - 0,152 zł.
Jeżeli porozumienie zostanie podpisane,
otworzy to drogę Annie Streżyńskiej, prezes UKE, do zmiany decyzji o stawce MTR
dla PTC. Jutro, czyli 30 czerwca, jest ostatni dzień, kiedy prezes UKE może tą
decyzję wydać.