Pudełko z niespodzianką od fiskusa

Ministerstwo Finansów kończy pracę nad IP Boksem. W wersji roboczej podatek dochodowy od innowacji ma wynosić 5 proc. Przez 20 lat

Nie jest to rozwiązanie na miarę konstrukcji koła, ale, jeśli wejdzie w życie, sprawy innowacyjności polskiej gospodarki mogą przybrać zupełnie inny obrót. Patrząc zresztą na podatkową mapę Europy, mówimy o patencie w rodzaju „must have”. Mają go Węgrzy, Luksemburczycy, Portugalczycy, Brytyjczycy, Francuzi, żeby wymienić tylko kilka pierwszych krajów z brzegu. Listę otwiera Irlandia, która pierwsza wymyśliła patent na preferencyjną stawkę podatkową od — nomen omen — patentów rejestrowanych w tym kraju. W 1973 r. Irlandczycy po prostu znieśli podatek od dóbr intelektualnych rejestrowanych na Zielonej Wyspie. Jeśli ktoś się zastanawia, dlaczego Irlandia stała się europejskim centrum IT, to IP Box, czyli Intellectual Property BOX, bo tak nazywa się rozwiązanie fiskalne, daje częściową odpowiedź.

KONKURENCYJNY IP BOX:
Wyświetl galerię [1/2]

KONKURENCYJNY IP BOX:

Maciej Żukowski, dyrektor departamentu systemu podatkowego, uważa, że polski IP Box powinien być jak najbardziej atrakcyjny na tle podobnych rozwiązań w UE, oczywiście pozostając w zgodzie z wytycznymi OECD. Fot. Marek Wiśniewski

Podatkowy wynalazek z czasem ściągnął na Irlandczyków problemy (podobnie jak na Luksemburg i Holandię), bo Komisja Europejska i OECD uznały część podatkowych innowacji za schematy szkodliwe i wpisała je na czarną listę. Niemniej obecnie jest to niemal standardowe fiskalne narzędzie do przyciągania innowacyjnych firm na lokalne rynki i zatrzymywania tych, które chciałyby owoce R&D komercjalizować w innych krajach, gdzie są korzystniejszerozwiązania podatkowe. Ulga jest naprawdę duża i, w zależności od systemu podatkowego, sięga od 0 do 16 proc.

5-procentowy podatek

W Polsce mamy dwie ustawy innowacyjne, uchwalone dwa lata temu i przed rokiem, pozwalające odliczyć nawet do 150 proc. kosztów na utworzenie centrów innowacyjnych. Jest to niezwykle hojny gest ze strony fiskusa. Kiedy jednak w ośrodku R&D powstanie innowacyjny koncept i trafi do sprzedaży, firma zapłaci standardowo 19 proc. podatku dochodowego. Na Węgrzech skarbówka policzy mu kilka razy mniej.

Ludzie z resortu finansów mówią, że to podobna sytuacja, jak z lekarzami, wykształconymi za publiczne pieniądze po to, żeby później wyjeżdżali leczyć Brytyjczyków. O ile jednak państwo ma ograniczony wpływ na likwidowanie różnic płacowych, to może aktywnie przeciwdziałać arbitrażowi podatkowemu. Resort finansów od kilku miesięcy pracuje nad naszym własnym IP Boxem. W tym miesiącu projekt ujrzy światło dzienne. Na razie będzie to jeszcze koncepcja, lecz mocno zaawansowana metodologicznie.

Resort roboczo przyjął, że preferencyjna stawka podatkowa od przychodów z komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań wyniesie 5 proc. Jest to bardzo konkurencyjna stawka, ale nie ma pewności, czy uda się ją utrzymać. Ministerstwo musi nawigować między Scyllą a Charybdą ograniczeń KE i OECD, żeby nie spotkać się z zarzutem stosowania szkodliwych rozwiązań podatkowych i nie spalić pomysłu na starcie.

— Chcemy, żeby to była maksymalnie atrakcyjna stawka dla przedsiębiorców — stwierdza Maciej Żukowski, dyrektor departamentu podatków dochodowych Ministerstwa Finansów.

Fiskus może sobie pozwolić na gest, ponieważ w każdym przypadku zyskuje na IP Boksie, bo chodzi o przychody budżetowe, których dzisiaj, de facto, nie ma. Czy ulga wyniesie 5, czy 8 proc., będzie to nowy, realny wpływ do budżetu. A mówimy o wpływach bezpośrednich. IP Box obliczony jest natomiast nie na krótkoterminowy rezultat, ale powinien stać się kołem zamachowym innowacji: ma przyciągać zagranicznych inwestorów, a krajowych zatrzymywać w kraju. To ostatni kawałek układanki, którego brakuje, żeby obraz Polski dla inwestorów był spójny i całościowy. Mamy ulgi na centra R&D, powstaje jedna specjalna strefa ekonomiczna, mamy nieźle wykształconych ludzi i niemały rynek.

Kwalifikowany dochód

W praktyce, zgodnie z założeniami, ma to wyglądać tak, że firma ponosi koszty na wytworzenie innowacyjnego rozwiązania. Tu katalog jest bardzo obszerny, obejmuje: wynalazek, na który udzielono patentu, wzór użytkowy objęty prawem ochronnym, wzór przemysłowy, topografie układów scalonych, licencje, oprogramowanie, know- -how o charakterze technologicznym, produkty lecznicze i weterynaryjne, produkty ochrony roślin. Co ważne, przedsiębiorca, może, ale nie musi korzystać z ulgi na badania i rozwój. I kolejna uwaga: wystarczy zgłosić do urzędu patentowego paten, wzór przemysłowy itd., żeby korzystać z ulgi podatkowej.

Warunki są dwa: ma to być własny, innowacyjny pomysł i musi zostać skomercjalizowany, czyli trafić do sprzedaży. Tu pojawiają się schody, ponieważ preferencyjną stawką objęte są tylko przychody kwalifikowane i trzeba je będzie „wyabstrahować” ze strumienia przychodów. Mówiąc w dużym uproszczeniu, jeśli firma jest dostawcą jakiegoś rozwiązania do finalnego producenta, ale ma na to patent, który jest źródłem dochodów, to, zgodnie z założeniami, może skorzystać z meganiskiego podatku. Podobnie jak w przypadku ulgi na R&D, to sam przedsiębiorca miałby określić, czy ma prawo rozliczyć do preferencyjnej stawki.

— Zakładamy, że po przegłosowaniu przepisów przygotujemy szczegółowe wytyczne, jak rozliczać dochód kwalifikowany. Również Krajowa Administracja Skarbowa, podobnie jak w przypadku ustaw R&D, otrzyma wytyczne, jak traktować firmy korzystające z IP Boxa — mówi dyrektor Maciej Żukowski.

Uzyskanie dochodu kwalifikowanego ma być premiowane ekstra preferencyjnym podatkiem.I tu uwaga: autorzy rozwiązania proponują, żeby prawo do ulgi obowiązywało aż do czasu wygaśnięcia ochrony patentowej, czy innych ochronnych praw, gwarantujących wyłączność autorowi, czyli, w praktyce, przez 20 lat. W krajach stosujących IP Box, preferencja w zakresie podatku dochodowego traktowana jest jako narzędzie przyciągania ludzi kreatywnych, którzy płacą też podatek PIT, a zazwyczaj nieźle zarabiają.

— Badaliśmy, jak IP Box działa w różnych krajach, i ku naszemu zaskoczeniu, okazuje się, że korzystają z niego głównie małe i średnie firmy. Międzynarodowe korporacje rejestrują patenty w USA, Chinach Izraelu. Dla przykładu, w Holandii, gdzie z dużych firm z IP Boksu korzysta tylko Philips, co wynika prawdopodobnie z patriotycznych pobudek, preferencja podatkowa pełni fantastyczną funkcję retencyjną dla innowacyjnych rozwiązań, zatrzymując i ludzi, i pomysły w kraju — mówi Maciej Żukowski.

Ministerstwo Finansów chciałoby, żeby ulga podatkowa z tytułu komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań zaczęła obowiązywać od początku przyszłego roku. © Ⓟ

SONDA

Diabeł tkwi w szczegółach

Przedsiębiorcy i eksperci chwalą pomysł IP Boksu, ale podkreślają, że przy tworzeniu nowych preferencji podatkowych warto słuchać głosu biznesu.

Konrad Kowalczuk, członek zarządu i dyrektor finansowy Brastera

Polska innowacyjność jest w tyle nie tylko za gigantami w tej dziedzinie, jak USA, Izrael czy kraje skandynawskie, ale też za innymi państwami rozwiniętymi. Dlatego należy pochwalić wszystkie rozwiązania, które pomagają w zwiększeniu konkurencyjności polskiego biznesu, powstrzymują drenaż mózgów i zachęcają do rozwijania innowacyjnej działalności w kraju. Trzeba jednak o tym myśleć w kategoriach całego ekosystemu wsparcia dla innowatorów, a nie tylko pojedynczych rozwiązań dla poszczególnych grup. Preferencyjna stawka podatkowa od przychodów z komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań to narzędzie, z którego mogą korzystać średnie i większe firmy, które wprowadziły już produkty na rynek i mogą szybko wprowadzać kolejne. Innowacyjnym start-upom, które potrzebują kilku lat, by dojść do fazy komercjalizacji, to rozwiązanie nie pomoże.

Bogusław Sieczkowski, wiceprezes i dyrektor zarządzający Selvity

Niższy podatek dochodowy od innowacji to oczywiście bardzo dobry i potrzebny pomysł. Od lat patrzymy na sprawozdania finansowe porównywalnych do Selvity spółek biotechnologicznych z rynków rozwiniętych, gdzie tego rodzaju rozliczenia i preferencje są na porządku dziennym. Bez tego typu ulgi dochód ze sprzedaży licencji na innowacyjne leki musielibyśmy rozliczać tak, jak producenci słodyczy zyski ze sprzedaży cukierków, więc należy pochwalić każde rozwiązanie legislacyjne, wspierające działalność innowacyjną i firmy wnoszące do gospodarki dużą wartość dodaną. Diabeł, rzecz jasna, tkwi w szczegółach. Już wcześniej wprowadzano mechanizmy wsparcia firm innowacyjnych. Chcieliśmy, jako instytut badawczy, skorzystać z pierwszej ulgi badawczo-rozwojowej, ale okazało się, że na jej poczet nie mogliśmy zaliczyć np. kosztów wynajmu laboratorium, bo taki koszt nie znalazł się na zamkniętej liście, przewidzianej przez prawodawcę. Dlatego ważne jest, by już na etapie przygotowywania nowych przepisów słuchano głosu biznesu.

Grzegorz Warzocha, dyrektor Biura Projektów Unijnych, Asseco Poland

Jeżeli, zgodnie z zapowiedziami MF, preferencyjna stawka podatku dochodowego będzie odnosić się wprost do tworzenia oprogramowania i zostaną nią objęte przychody z tytułu opracowania innowacyjnych autorskich rozwiązań w zakresie oprogramowania i udzielania licencji na korzystanie z niego, może mieć ona istotne znaczenie dla poprawy konkurencyjności polskiego sektora nowych technologii. Ma również szansę realnie wpłynąć na wzrost nowych inwestycji w zakresie rozwoju sektora IT w Polsce — w odróżnieniu do ulgi na nakłady B+R, która w praktyce stwarza trudności interpretacyjne, szczególnie w obszarze IT.

Ryszard Florek, założyciel i prezes firmy Fakro

Intencja jest bardzo dobra, ponieważ będzie jeszcze bardziej motywować do inwestowania w badania nad rozwiązaniami, które można by skomercjalizować. Natomiast z moich doświadczeń wynika, że może powodować więcej konfliktów z administracją podatkową o to, co obłożyć 5-procentowym podatkiem, a co 19-procentowym. To w praktyce będzie bardzo trudno wydzielić z wszystkich działań. Dlatego generalnie jestem zwolennikiem podatku CIT tylko od konsumpcji.

Bartłomiej Gola, SpeedUp Group

Na rynek patrzę z perspektywy inwestora i przedstawiciela środowiska start-upowego. I wydaje mi się, że tego typu ulga niewiele wniesie do rozwoju firm technologicznych w pierwszych latach ich działalności. Prawda jest taka, że start-upy w początkowym okresie częściej przynoszą straty niż zyski, i jest to z góry wpisywane w plan ich rozbudowy. Z ulgi z tytułu tworzenia i komercjalizacji własności intelektualnej skorzystać będą mogły raczej duże, rentowne firmy.

Beata Cichocka - Tylman, dyrektor ds. innowacji, B+R w PwC

IP Box jest świetnym rozwiązaniem, w sposób naturalny uzupełniającym już istniejące ulgi z tytułu B+R. Obecnie firma pracuje nad wynalazkiem, wchodzi z nim na rynek, odnosi sukces i płaci standardowe podatki. IP Box daje bardzo potrzebny w takiej sytuacji oddech. Wynalazki mają to do siebie, i dotyczy to bardzo wielu branż, że w ciągu 2-3 lat od komercjalizacji wymagają dalszych nakładów na rozwój i inwestycje. IP Box w tym pomoże. Z założeń do ustawy o polskim IP Boksie wynika, że MF chce zastosować bardzo szeroki zestaw tzw. kwalifikowanych składników, objętych preferencyjną stawką podatkową, m.in. know-how. Zgodnie z przepisami unijnymi w IP Boksie mogą znaleźć się prawa podlegające rejestracji. U nas know-how nie jest rejestrowane. Pojawia się więc wątpliwość, jak ministerstwo pogodzi chęć utworzenia jak najszerszego katalogu z wymogami UE. Jeśli to się powiedzie, to będzie to świetna informacja dla przedsiębiorców, którzy często, z różnych powodów, nie mogą uzyskać patentów na innowacyjne rozwiązania.

Mam nadzieję, że ministerstwo znajdzie sposób na przeprowadzenie zgodnego w wymogami procesu rejestracji, bo wtedy otrzymamy IP Box otwarty na wszystkie branże, różne rodzaje wynalazków, usługi. Będzie to korzystne dla naszej gospodarki. Jestem jednak daleka od tego, żeby powiedzieć, że IP Box przełomowo przyczyni się do wzrostu inwestycji technologicznych w Polsce. Z całą pewnością jest to jednak rozwiązanie komplementarne wobec ulg B+R. Poza tym, jeśli wszyscy wokół oferują taką ulgę, my też powinniśmy ją mieć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Pudełko z niespodzianką od fiskusa