Pudliszki oszczędzają redukując zatrudnienie
Zwolnienia pracowników są zasadniczym elementem restrukturyzacji zakładu
Do końca 2000 r. Pudliszki zwolnią 90 spośród 700 zatrudnionych osób. Redukcja, która jest częścią planu restrukturyzacyjnego, ma poprawić nie najlepszą sytuacją ekonomiczną przedsiębiorstwa.
Zakład przetwórczy w Pudliszkach zamierza do końca 2000 r. zwolnić 90 pracowników spośród liczącej 700 osób załogi. Koszt odprawy pracowników wyniesie około 600 tys. zł. Zwolnienia odbędą się etapowo.
Dwie tury
Dotychczas wypowiedzenia otrzymało 30 osób. Kolejne zwolnienia odbędą się w dwóch turach. Do końca grudnia br. firmę opuści jeszcze 60 pracowników.
Docelowo ta liczba ma wynieść 600 osób. Redukcja zatrudnienia jest zasadniczym elementem trwającego od kilku miesięcy w zakładzie przetwórczym w Pudliszkach procesu restrukturyzacji.
Według Adama Dyszyńskiego, prezesa Pudliszek, zmiany strukturalne są efektem usprawnień organizacyjnych zakładu.
— Po dokonaniu kilku inwestycji i zakupie nowych linii produkcyjnych powstały przerosty zatrudnienia, które trzeba zlikwidować — mówi Adam Dyszyński.
Ograniczanie wydatków
Istotnym powodem redukcji zatrudnienia jest również coraz większa konkurencja panująca na branżowym rynku. Rosnąca liczba producentów żywności oraz bardzo silna pozycja supermarketów i sieci handlowych wymusza obniżanie cen i oszczędności. Obejmą one wszystkie działy spółki. Ograniczono już m.in. wydatki na reklamę i promocję, liczbę szkoleń oraz wyjazdów zagranicznych.
— Ostatnio sprzedaliśmy samochody, a wszyscy kierowcy pracują teraz w firmie, która przejęła nasz transport — dodaje Adam Dyszyński.
Zmiany w strukturze zatrudnienia powinny zamknąć się jesienią, po zakończeniu letniej kampanii przetwórczej. Mimo zwolnień, zakład zatrudnia pracowników sezonowych. Od czerwca do października w firmie przerabia się 45 tys. ton surowca, czyli 70 proc. przerobu rocznego.