Pułapka niezastąpienia

Mirosław Konkel
opublikowano: 2007-08-24 00:00

Co menedżerom przeszkadza w odpoczynku? Fałszywe przeświadczenie, że bez nich wszystko się zawali.

Co menedżerom przeszkadza w odpoczynku? Fałszywe przeświadczenie, że bez nich wszystko się zawali.

„Puls Biznesu”: Jak powinien odpoczywać przeciążony pracą menedżer?

Agnieszka Zielonka-Sujkowska, psycholog biznesu: Jeszcze niedawno psycholodzy radzili, by podczas urlopu wylegiwał się pod palmami lub podziwiał zachody słońca nad morzem. Ostatnie badania pokazują jednak, że nadmierne zwolnienie tempa mogłoby takim ludziom tylko zaszkodzić. Odpoczywać trzeba mniej więcej w taki sposób, w jaki pracujemy. Osoba hiperaktywna nie powinna nagle zmieniać przyzwyczajeń. Chociaż komuś, kto na życie zarabia intelektem, nie zaszkodzi trochę wysiłku fizycznego.

Jeszcze kilka lat temu szefowie firm z dumą mówili, że nie mają czasu na odpoczynek.

Polscy menedżerowie coraz lepiej rozumieją, że jeśli chcą wydajnie pracować przez długie lata, muszą dbać o swoje zdrowie i siły. Przestają więc zarywać nocki i odmawiać sobie prawa do urlopu. Poza tym, w związku z poprawą sytuacji na rynku pracy, już nie muszą nikomu udowadniać, że firma zbankrutuje, jeśli opuszczą ją na kilka dni.

Znam szefów, którym się wydaje, że są niezastąpieni.

Jednak nasi menedżerowie całkiem nieźle radzą sobie z delegowaniem obowiązków. Nie chodzą na plażę z komórką i nie biegają co kwadrans do kawiarenki internetowej, by sprawdzić pocztę elektroniczną. A przed urlopem proszą współpracowników, aby nie zawracali im głowy byle błahostką.

Jeśli jednak ktoś ma kłopot z delegowaniem obowiązków?

Proponuję zacząć od małych kroków. Gdy jadą na urlop, mogą delegować podwładnym proste zadania. Następnym razem, na przykład wybierając się zimą na narty, powinni pozwolić im podejmować decyzje dotyczące nieco bardziej skomplikowanych spraw. Przypuszczam, że postępując w ten sposób w dwa, trzy lata wyleczą się z chęci kontrolowania wszystkiego i wszystkich.

Możesz zainteresować się również: