Drugi producent sprzętu sportowego w Europie zanotował w I kw. spadek zysków o 6,7 proc., do 90,1 mln EUR. To wynik kosztów marketingowych związanych z EURO 2008 i olimpiadą w Pekinie. Analitycy spodziewali się 95,9 mln EUR.
— Nadal będziemy wydawać na reklamę, bo to się zwróci — mówi Jochen Zeitz, szef Pumy.