Na rynku ubezpieczeń dla firm trudno się połapać. Czy wiesz, co do czego służy? Jak uszyć program ubezpieczeniowy, by pasował na sylwetkę firmy?
Jerzy Żak jest bodaj najbardziej znanym menedżerem ryzyka nad Wisłą. Ma własną firmę konsultingową. Wcześniej zarządzał ryzykiem w kilku firmach, dziś szefuje forum menedżerów ryzyka przy PKPP Lewiatan.
— Ubezpieczenia to nieodzowny element towarzyszący działalności każdego przedsiębiorcy. Dobre zarządzanie programami ubezpieczeniowymi jest elementem przewagi konkurencyjnej — zaznacza Żak.
Ale czy przedsiębiorcy rzeczywiście wiedzą, jak uszyć na swoje potrzeby program ubezpieczeniowy?
Więcej na siebie
Każde przedsiębiorstwo, bez względu na branżę, musi wziąć pod uwagę następujące ubezpieczenia: finansowe, mienia, odpowiedzialności cywilnej, transportowe, grupowe ubezpieczenia zdrowotne oraz ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków.
— Pierwsze pytanie, jakie powinniśmy sobie zadać, przystępując do przygotowywania lub restrukturyzacji programu ubezpieczeniowego, brzmi: ile ryzyka kupując ubezpieczenie chcemy przerzucić na ubezpieczyciela, a ile możemy kontrolować sami — mówi Ryszard Micyk, wiceprezes Towarzystwa Ubezpieczeniowego Euler Hermes.
Niemieckie firmy same kontrolują na przykład zdecydowanie więcej procent ryzyka, które wiąże się z wykonywaną przez nie działalnością, niż polskie. Przez to mniej je kosztują produkty ubezpieczeniowe.
— Niemcy to jednak Niemcy. Tam wszystkie spółki giełdowe mają obowiązek zarządzania ryzykiem — w Polsce nie. To zatem inny świat. Na naszym krajowym podwórku chodzi po prostu o to, by nie wykupywać kosztownego ubezpieczenia na każdą najdrobniejszą awarię maszyny, ale ubezpieczyć jedynie te przypadki awarii w firmie, których naprawa przekroczy wartość np. 50 tys. zł — mówi Ryszard Micyk.
Układanie strategii ubezpieczeniowej warto zacząć od ubezpieczenia firmowego mienia. Oprócz ochrony od pożaru, powodzi, kradzieży i innych zdarzeń losowych można także ubezpieczyć awarie sprzętu i systemu komputerowego, sprzętu przeciwpożarowego, antywłamaniowego, systemu bankowego, a nawet utratę kluczowych danych — na przykład w ramach ubezpieczenia sprzętu elektronicznego, danych i nośników danych (są nimi także telefony komórkowe). Ubezpieczyć można także szyby od stłuczenia czy —na przykład — urządzenia zasilane prądem od awarii wskutek skoków napięcia w sieci.
Nie wolno zapomnieć o ochronie na wypadek utraty zysków w związku z przedłużającym się przestojem zakładu po pożarze, kradzieży czy poważnej awarii. Co bowiem z tego, że przedsiębiorca ubezpieczy straty w majątku, skoro — nim odbuduje zakład, np. po powodzi — minie pół roku i do tego czasu konkurencja podzieli już między siebie pozostawioną przez niego część rynku.
Ważne jest to, że ubezpieczenie od utraty zysku obejmuje nie tylko kwotę zaistniałej szkody, ale także wartość kosztów stałych, które firma musi obowiązkowo ponosić. Może to być na przykład wynajem magazynu, długoterminowe umowy obsługi, wynagrodzenia, obciążenia finansowe. Warto wiedzieć, że ubezpieczenie obejmuje zysk operacyjny.
Transport pod ochroną
Specyficznym rodzajem ubezpieczenia mienia jest cargo — czyli ubezpieczenie transportowe. Ubezpieczyć mienie w transporcie można praktycznie na wszystkie kierunki.
— Problem może być z Afganistanem czy Irakiem, ale tak naprawdę będzie on polegał na włączeniu ryzyka wojennego, a nie ubezpieczenia w ogóle. Ceny zależą od danego klienta, jego doświadczenia oraz ilości i specyfiki tego, co przewozi. Monitory LCD są droższe od śrubek — mówi Joanna Królikowska-Bocheńczyk, szefowa Adler Brokers Group.
Orientacyjnie, stawki na kraje byłego ZSRR (z wyjątkiem należących obecnie do UE Litwy, Łotwy i Estonii) mogą być wyższe od 20 do 50 proc. niż składki standardowe. W przypadku Iraku czy Afganistanu należy się liczyć co najmniej z dwukrotną stawką.
OC i kredyt kupiecki
Produktami ubezpieczeniowymi, które każda szanująca się firma powinna mieć, jest ubezpieczenie OC i kredyt kupiecki.
Agata Abratańska z firmy Rosiński i S-ka, Zakładu Produkcji Opakowań z Bielska-Białej zapewnia, że podstawową korzyścią z ubezpieczenia kredytu kupieckiego jest komfort pracy.
— Wiemy, że gdy przyjdzie do egzekwowania zadawnionych długów, towarzystwo nam pomoże i to ono — a nie my — będzie dochodzić należności od nierzetelnego klienta. Bardzo ważne jest dla nas również to, że współpracując z towarzystwem ubezpieczeniowym mamy dostęp do informacji z jego wywiadowni gospodarczej i możemy na bieżąco monitorować sytuację naszych klientów pod kątem ewentualnych kłopotów z wypłacalnością — mówi Agata Abratańska.
Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dla przedsiębiorcy obejmować zaś może szkody osobowe pracowników z winy pracodawcy (utrata zdrowia lub życia), szkody wyrządzone firmie z powództwa cywilnego (w związku z toczonymi sprawami sądowymi, kary pieniężne), szkody związane z wprowadzeniem na rynek wadliwych produktów lub wyrządzone u kontrahenta wskutek źle wykonanej usługi.
Coraz częściej firmy kupują też menedżerom ubezpieczenia od błędnych decyzji. Niektórzy dyrektorzy nie chcą nawet przyjmować pracy u pracodawcy, który im takiego ubezpieczenia nie wykupi. Ostatnio głośno jest nawet o tym, że ubezpieczenia OC od finansowych konsekwencji błędnych decyzji nagminnie żądają polityczni komisarze kierowani na menedżerskie stołki w spółkach skarbu państwa.
Efekt skali
Koszt zabezpieczenia się przed ryzykiem przy działalności gospodarczej kształtuje się zwykle na poziomie 0,3 a 0,5 promila sumy ubezpieczenia.
— Przy kupowaniu ubezpieczeń też działa efekt skali. Im większa firma, tym — relatywnie — mniej zapłaci. Warto też, kupując program ubezpieczeniowy, skorzystać z pomocy brokerów. Zwykle są w stanie wynegocjować dla swoich klientów lepsze warunki — twierdzi Ryszard Micyk.
Małe i średnie firmy powinny natomiast zwrócić uwagę na przygotowane dla nich przez towarzystwa ubezpieczeniowe kompleksowe pakiety, takie jak Warta Ekstrabiznes, Hestia Biznes czy Comercial Union Partner Przedsiębiorcy, lub bardziej sprofilowane PZU Hotel.
— Wyjdzie taniej. Obiecuję — przekonuje Robert Micyk.
Grupa nie musi być duża
- Często wystarczy mieć pięciu pracowników, aby móc wykupić im grupowe ubezpieczenie zdrowotne na życie i grupowe ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków. Ofertę grupowego NNW ma większość działających w Polsce ubezpieczycieli.
- Przedmiotem ubezpieczenia są następstwa nieszczęśliwych wypadków, polegające na uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia, powodujące stały uszczerbek na zdrowiu albo śmierć ubezpieczonego. Objęcie ubezpieczeniem pracowników wiąże się często z pewnymi uprawnieniami dla ich rodzin. Członkom rodziny przysługuje świadczenie na wypadek śmierci ubezpieczonego.
- Niektóre firmy do NNW dorzucają pracownikom również coś ekstra, np. świadczenie z okazji urodzin dziecka, śmierci współmałżonka itp.
- Zazwyczaj umowa ubezpieczenia grupowego musi być zawarta w takim samym wariancie i zakresie dla każdego ubezpieczonego.
- W praktyce jednak kadra zarządzająca otrzymuje wyższe sumy ubezpieczenia niż zwykli pracownicy.
OC manipulacje
OC i AC samochodów to niby prosty i powszechny produkt. Gdy jednak przychodzi do wypłaty odszkodowania, zwykle czujemy się poszkodowani. Dlaczego?
Przede wszystkim ubezpieczyciele często oferują zniżki w składce w zamian za wybór tańszego sposobu naprawy — kosztorysowego. Rozliczenie szkody nie odbywa się wówczas na podstawie rachunków z warsztatu, który naprawia auto, tylko na podstawie kosztorysu wyliczonego przez towarzystwo. Konsekwencje jasne — mniejsza składka, ale też mniej pieniędzy z odszkodowania. Zawierając ubezpieczenie trzeba również sprawdzić, co z udziałem własnym w szkodzie (użytkownik pojazdu musi ponieść część odpowiedzialności finansowej za szkodę). W niektórych towarzystwach nie każdy rodzaj udziału własnego można znieść — na przykład pozostanie on w przypadku kradzieży pojazdu z niestrzeżonego parkingu.
Uwaga! Towarzystwa wprowadzają też zapisy, które pozwalają na redukcję odszkodowania przy przekroczeniu dozwolonej prędkości o 30 km/h czy złamaniu innych przepisów drogowych.
Manipulacje mogą mieć również miejsce przy szkodach całkowitych — czyli gdy pracownik rozbije auto w drobny mak. Ubezpieczyciel zawyżyć może wartość wraku, tak aby wypłacone firmie odszkodowanie — będące różnicą między wartością pojazdu sprzed szkody, a wartością wraku — było jak najmniejsze.