W tych ciężkich i pesymistycznych czasach, kiedy wszyscy wszędzie trąbią o fatalnej kondycji rynków finansowych, dobrze znaleźć antidotum na kryzys, żeby nie zwariować. Czwórka muzyków z Pustek ma dobry pomysł na to, jak zapomnieć o spadających kursach akcji niemal wszystkich spółek na giełdzie, drożejących dolarach i coraz marniejszych szansach na dostanie kredytu w banku. Jaki? Wystarczy ruszyć wraz z zespołem, który gra alternatywnego rocka, w trasę promującą ich ostatni album o jakże przekornym tytule "Koniec kryzysu" i zaśpiewać razem z wokalistką: "Kryzys przyjść musiał, wiedziałam to, gdy spokój odebrał mi sen. Kręcę się w kole zwątpienia na trzy, niepewna nowego co dzień". I tylko daje do myślenia — skąd oni wiedzieli o recesji i kiedy faktycznie nastąpi koniec tego kryzysu.
