Według niego wojska rosyjskie nie weszły na Krym, lecz już tam były zgodnie z umowami międzynarodowymi, a liczba żołnierzy rosyjskich znajdujących się na Krymie nie przekroczyła 25 tys.

Po upadku ZSRR naród rosyjski stał się jednym z najbardziej rozdzielonych narodów świata - oznajmił Władimir Putin.
"Miliony ludzi położyły się spać w jednym państwie, a obudziły w innym, stając się mniejszością narodową. (...) Naród rosyjski stał się jednym z największych, jeśli nie największym rozdzielonym narodem na świecie" - powiedział prezydent Rosji.
Głównymi sprawcami przewrotu na Ukrainie są nacjonaliści, rusofobi i ekstremiści; oni teraz decydują o życiu w tym kraju - oznajmił Putin we wtorkowym orędziu.
- Rosjanie są zmęczeni permanentnym kryzysem, który wstrząsa Ukrainą od ponad 20 lat - dodał Putin.
Stosunki z "bratnim" narodem ukraińskim będą miały zawsze kluczowe znaczenie dla Rosji - powiedział prezydent Rosji.
W przypadku Ukrainy zachodni partnerzy przekroczyli granicę, zachowywali się brutalnie, nieodpowiedzialnie i nieprofesjonalnie - powiedział Putin.
W przemówieniu Putin podkreślał znaczenie Krymu dla Rosji i historyczne związki półwyspu z Rosją.
Na Krymie będą trzy języki państwowe: rosyjski, ukraiński i tatarski, oznajmił Putin.
- Krym powinien mieć trwałą i silną suwerenność, która dziś może być tylko rosyjska, inaczej suwerenność można stracić - powiedział Putin.
Prezydent Rosji Władimir Putin zwrócił się z prośbą do parlamentu o przyjęcie Republiki Krymu i Sewastopola w skład Federacji Rosyjskiej.
Prezydent Putin zapewnił podczas wtorkowego orędzia w parlamencie, że Rosja nie chce dalszych podziałów terytorium Ukrainy. Poinformował jednocześnie, że władze w Moskwie nie roszczą sobie prawa do ukraińskich ziem poza Krymem.
"Nie wierzcie tym, którzy próbują was straszyć Rosją i przekonują, że po Krymie będą następne regiony (Ukrainy). (...) Nie chcemy dzielić Ukrainy, nie potrzebujemy tego" - podkreślił Putin.
Prezydent zapewnił, że Rosja nie chce dalszych podziałów terytorium Ukrainy. Poinformował jednocześnie, że władze w Moskwie nie roszczą sobie prawa do ukraińskich ziem poza Krymem.
"Nie wierzcie tym, którzy próbują was straszyć Rosją i przekonują, że po Krymie będą następne regiony (Ukrainy). (...) Nie chcemy dzielić Ukrainy, nie potrzebujemy tego" - podkreślił Putin.