Po planowanym przez rząd rozwiązaniu kontraktów długoterminowych (KDT) na dostawy energii elektrycznej ceny energii elektrycznej dla konsumenta w Polsce spadną o mniej więcej 20 proc. - szacuje PricewaterhouseCoopers (PWC).
"Oczekujemy spadku cen o około 20 proc., ponieważ tyle wyniósł krótkookresowy spadek cen w Unii Europejskiej po rozwiązaniu kontraktów długoterminowych" - powiedział Krzysztof Matuszewski z PWC, który brał udział w poniedziałkowym II Kongresie Nowego Przemysłu "Energetyka-Gaz".
Kontrakty długoterminowe to umowy, które elektrownie zawierały z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (PSE). Określają one cenę energii, po której jest ona kupowana przez PSE. Kontrakty te były swego rodzaju zabezpieczeniem kredytów, które elektrownie otrzymywały na modernizację.
W maju Sejm przeprowadził pierwsze czytanie projektu ustawy dotyczącej rozwiązywania kontraktów, która ma zliberalizować rynek energii. Ustawa wejdzie w życie najwcześniej 1 stycznia 2006 r. Po jej wejściu w życie wytwórcy energii będą mieli 60 dni na zawarcie z PSE porozumienia o rozwiązaniu KDT.
Według Matuszewskiego, główne wyzwania stojące przed branżą energetyczną to liberalizacja oraz konieczność inwestowania w rozwiązania ekologiczne, co pozwoli ograniczyć emisję gazów do atmosfery.
Obecni na kongresie przedstawiciele firm zajmujących się obrotem energią podkreślali, że głównym utrudnieniem w ich działalności jest często zmieniające się prawo, co opóźnia liberalizację i zwiększa ryzyko ich działalności.
"Prawo jest bardzo niestabilne i zmienia się w zasadzie co kwartał. Problemem jest też jego interpretacja. Zdarza się, że Urząd Regulacji Energetyki i Ministerstwo Gospodarki wydaje różne interpretacje tych samych przepisów" - powiedział prezes firmy Electrabel Polska, Grzegorz Górski.