pytania bez odpowiedzi
Od kilku dni namawiamy ING TFI, w którym szefem działu zarządzania jest Maciej Bombol, by wytłumaczyło się klientom z nietrafionej inwestycji w Techmex. Dotychczas stracili na niej ponad 20 mln zł. Oto kilka pytań, które pozostają bez odpowiedzi:
Jakie były przesłanki tak dużego zaangażowania się w Techmex?
Dlaczego ING TFI nie zdecydowało się na zmniejszanie zaangażowania w sytuacji, gdy robiły to inne instytucje i coraz głośniej mówiło się o kłopotach Techmeksu?
Czy to, że ING Bank był kredytodawcą głównego akcjonariusza, miało wpływ na taką decyzję?
Dlaczego ING TFI nie wzięło udziału w czerwcowym walnym?
Jaka jest strategia w sytuacji, gdy sąd ogłosił upadłość Techmeksu?
W jaki sposób ING chce ograniczyć/odrobić straty?
W środę opisaliśmy nietrafioną inwestycję funduszu Selektywny Plus zarządzanego przez ING TFI w upadły Techmex. Z pakietem 7,6 proc. fundusz jest największym inwestorem finansowym w spółce. Nie pojawił się na walnym, nie zareagował, gdy inne TFI schodziły poniżej progu 5 proc. Sprawa wywołała burzę komentarzy na portalu pb.pl. Od kilku dni jedyne, co słyszymy od TFI, to "nie komentujemy". W liście do sprzedawców jednostek TFI zapewnia, że udział Techmeksu w portfelu funduszu jest niewielki.