PŻB sprzedaje bazy promowe Bazy dla portów Promy na sprzedaż

Cezary Pytlos
opublikowano: 2000-11-16 00:00

PŻB sprzedaje bazy promowe

Dwie bazy promowe, w Gdańsku i Świnoujściu, należące do Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, zostaną sprzedane. Na taki krok wyraziło zgodę Ministerstwo Skarbu Państwa, właściciel kołobrzeskiej spółki.

Dziś odbędzie się WZA Polskiej Żeglugi Bałtyckiej z Kołobrzegu, na którym zostanie podjęta uchwała w sprawie sprzedaży dwóch baz promowych firmy — w Gdańsku i Świnoujściu.

— Mamy zgodę resortu skarbu, naszego właściciela — twierdzi Jacek Dorski, prezes PŻB.

Bazy dla portów

Prawo pierwokupu będą miały prawdopodobnie dwa krajowe porty morskie — Szczecin-Świnoujście i Gdańsk.

— Wszystko zależy od ceny. Uważam, że sprzedaż powinna zostać przeprowadzona w sposób, gwarantujący przejście baz w polskie, a nie np. szwedzkie, ręce. Wejście na rynek zagranicznego inwestora mogłoby bowiem zagrozić istnieniu krajowej żeglugi promowej — uważa Krzysztof Żyndul z Zarządu Morskiego Portu Szczecin-Świnoujście.

Zainteresowani wykupieniem bazy promowej są także w Gdańsku.

— Rozpatrujemy możliwość powiązania bazy promowej z Wolnym Obszarem Celnym — mówi Jarosław Dutkowski, rzecznik prasowy Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Przedstawiciele portów swój ewentualny zakup uzależniają od szczegółów oferty.

— Ogłoszenie przetargu na zbycie baz nastąpi około 20 listopada, a sfinalizowanie transakcji w ciągu 2-3 tygodni — zapowiada Jacek Dorski, prezes PŻB.

Promy na sprzedaż

Sprzedaż baz promowych jest jednym z punktów programu oddłużeniowego, lansowanego przez zarząd PŻB, realizowanego niezależnie od losów przekształceń własnościowych, które utknęły w martwym punkcie. Problemem PŻB jest spłata długoterminowych kredytów, zaciągniętych na zakup katamarana Boomerang — 40 mln USD (187 mln zł) i przebudowę promu Pomerania — 24 mln USD (112 mln zł). Zarząd firmy zamierza ponadto sprzedać żeglugę trampową oraz jedną z jednostek promowych — Nieborów bądź Rogalin.

PŻB wymaga doraźnego dokapitalizowania także z powodu zalegania z wypłatami dla pracowników, którym winna jest 10,7 mln zł.