Projekty modernizacyjne PZU, realizowane przez towarzystwo, mają być w tym roku kontynuowane. Nie przeszkodzą w tym napięte stosunki MSP i Eureko. Być może zostanie rozszerzony przetarg na system informatyczny majątkowego towarzystwa o elementy uwzględniające współpracę z PZU Życie.
Choć kierownictwo PZU nie chce komentować zaostrzającego się konfliktu miedzy Eureko i Ministerstwem Skarbu Państwa, w zgodnej opinii Zdzisława Montkiewicza, szefa grupy desygnowanego przez resort, i Antonio Martinsa da Costy, wiceprezesa spółki mianowanego przez inwestora, nie wpłynie on na realizację strategicznych projektów modernizacyjnych towarzystwa. Wdrażane są one przez PZU przy wsparciu Eureko.
— Wszystkie projekty dotyczące unowocześnienia firmy będą kontynuowane i postaramy się jak najszybciej skończyć stosowne konsultacje — zapowiada Zdzisław Montkiewicz.
— Eureko jest zobowiązane do współpracy z PZU. Obecnie realizujemy projekty: bancassurance z BIG BG, reformy systemu likwidacji szkód komunikacyjnych, wdrożenia ubezpieczeń zdrowotnych, reorganizacji sieci sprzedaży i dystrybucji oraz informatyzacji grupy — dodaje Antonio Martins da Costa.
Zdzisław Montkiewicz zastrzega równocześnie, że zapytanie ofertowe dotyczące przetargu na system informatyczny dla majątkowego PZU może zostać rozszerzone „z uwzględnieniem interesów całej grupy”.
W 2001 roku aktywa grupy przekroczyły 28 mld zł. To właśnie kontrola nad tymi środkami i polityka inwestycyjna jest jednym z punktów spornych między MSP i Eureko. Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, zadeklarował niedawno, że chciałby, aby PZU było partnerem SP w realizowaniu projektów gospodarczych. Zdzisław Montkiewicz ostrożnie wypowiada się o koncepcjach ministra.
— Najważniejsze jest bezpieczeństwo klientów i rentowność lokat. PZU jest oczywiście częścią gospodarki i jeżeli będzie to korzystne z punktu widzenia firmy i klientów, będziemy inwestować w polską gospodarkę, a nie poza nią — twierdzi prezes PZU.
W ubiegłym roku składka przypisana brutto PZU wzrosła o 5,5 proc., do 7518,4 mln zł. Spadek sprzedaży dotknął jednak ubezpieczeń komunikacyjnych OC (o 0,6 proc.) i AC (o 4,7 proc.). Zdaniem Piotra Kowalczewskiego, członka zarządu towarzystwa, to efekt kryzysu na rynku motoryzacyjnym. Natomiast letnie powodzie i huragany spowodowały zwiększenie wypłat tylko o 127 mln zł, z czego 52 mln zł wypłacili reasekuratorzy.
Wartość składki przypisanej brutto PZU Życie wyniosła ponad 4,7 mld zł na koniec 2001 r., czyli o 7,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Wzrost spowodowany był głównie podpisywaniem umów dodatkowych do ubezpieczeń grupowych, towarzystwo nie zdołało zaś znacząco zwiększyć udziału polis indywidualnych w portfelu.
Skonsolidowany zysk grupy PZU przekroczył 1 mld zł i władze spółki obiecują, że powtórzą ten wynik w tym roku. Pomóc ma w tym osiągnięcie dodatniego wyniku przez PTE PZU.


