PZU: skandale nie biją w finanse PZU
W 2000 r. grupa PZU wypracowała zysk netto wysokości 729 mln zł. W porównaniu z wynikami z 1999 r., wynik netto wzrósł o 60,9 proc. W ubiegłym roku wynik techniczny wyniósł 755,8 mln zł, a dochody z lokat 724,1 mln zł. Spółka życiowa — PZU Życie — zanotowała natomiast zysk netto wynoszący 323,5 mln zł. Jednak firma musiała utworzyć rezerwy, wynoszące 299 mln zł. Na tyle wyceniono ewentualne koszty działalności inwestycyjnej byłego zarządu, kierowanego przez Grzegorza Wieczerzaka. Z tej kwoty 59 mln zł wyniosły rezerwy związane z nabyciem certyfikatów inwestycyjnych zamkniętego funduszu inwestycyjnego z grupy TDA oraz z pożyczkami udzielonymi krakowskiej firmie Code. Pozostałe rezerwy mają związek m.in. z inwestycjami w niepubliczne akcje i udziały (m.in. spółek PZU Tower, VIS i Uniprom), w nieruchomości oraz papiery dłużne (Unipromu i Krakowskiej Fabryki Armatury).
— Działalność prezesa Wieczerzaka nie będzie już miała wpływu na wyniki naszej grupy — zapewnia Zygmunt Kostkiewicz, prezes PZU.
Dodaje, że nie obawia się obniżenia wyceny spółki i opóźnienia debiutu na GPW.
— Jeżeli firma ucierpiała, to raczej od strony public relations, a nie finansowej. W październiku mogłoby się rozpocząć budowanie księgi popytu — twierdzi prezes Kostkiewicz.