Akcje małych i średnich spółek, obligacje korporacyjne — na to w tym roku stawia ubezpieczeniowy gigant.
PZU, z 20 mld zł aktywów, to jeden z największych graczy na polskim rynku kapitałowym. W co zamierza inwestować?
— W 2011 r. PZU postawi na akcje małych i średnich spółek, przemysłowych, surowcowych, medycznych i chemicznych. Będziemy też obserwować spółki z potencjałem przejęć i konsolidacji, a unikać sektora defensywnego — telekomunikacji i energetyki, bo stąd kapitał będzie uciekał — mówi Jacek Osowski, wiceprezes PZU Asset Management odpowiedzialny za rynek akcji.
Według przedstawicieli spółki w 2011 r. indeks WIG20 urośnie o około 14 proc., do 3,1 tys. punktów.
— W zeszłym roku akcje były bardzo dobrą inwestycją i ten trend powinien się utrzymać. Przyczyni się do tego wysoki poziom oszczędności krajowych i zagranicznych — ocenia Piotr Jastrzębski, dyrektor zarządzający ds. inwestycji w Grupie PZU.
Na dobry klimat do inwestowania na giełdzie złożą się m.in. wzrost polskiego PKB o 3,8 proc. oraz coraz lepsza sytuacja gospodarcza w USA i Unii Europejskiej. Notowaniom może szkodzić duża podaż polskich akcji.
— Nie wykluczamy, że skarb państwa sprzeda część akcji PKO BP, PZU czy PGE, a nawet KGHM — uważa Jacek Osowski.
Na razie akcje stanowią około 15 proc. aktywów zarządzanych przez PZU AM, wycenianych na 20 mld zł. Reszta to depozyty, obligacje skarbowe i korporacyjne. Tych ostatnich ma być w portfelu coraz więcej.
— Koncentrowaliśmy się na obligacjach skarbowych, ale czas odejść od konserwatywnej strategii. W grę wchodzą obligacje państw z regionu i korporacyjne — wyjaśnia Tomasz Stadnik, wiceprezes PZU AM odpowiedzialny za rynek papierów dłużnych.
W 2010 r. obligacje przyniosły ubezpieczycielowi 5- -procentową stopę zwrotu. W tym roku ma być podobnie. PZU przewiduje też, że w 2011 r. polski PKB urośnie o 3,8 proc., stopy procentowe będą podnoszone o 25 pkt co kwartał, a euro będzie kosztować 3,70-3,75 zł.