PZU wyda 240 mln zł na informatyzację

Mariusz Zielke, Łukasz Świerżewski
18-04-2002, 00:00

Do końca kwietnia PZU podzieli budżet informatyczny wartości 240 mln zł. Mało jednak prawdopodobne, żeby ubezpieczyciel w tym roku zdecydował się na zakup systemu centralnego. Sporo więc zarobi pewnie Prokom, największy dostawca IT.

240 mln zł — tyle zamierza w tym roku wydać na informatyzację największy polski ubezpieczyciel. PZU podzieli budżet na IT do końca kwietnia. Budżet obejmuje bieżące projekty i nie uwzględnia części nowych wydatków, w tym płatności za ewentualne wdrożenie systemu centralnego, na który przetarg ogłoszono w 2001 r. Przetarg, którego wartość szacowano na 500- -800 mln zł, utknął w martwym punkcie po zmianach w zarządzie i ponownym wybuchu sporu Skarbu Państwa z Eureko, inwestorem strategicznym towarzystwa.

Termin rozstrzygnięcia przesuwano kilkakrotnie, a według ostatnich informacji, wybór dostawcy miałby nastąpić do lipca 2002 r. Nasi informatorzy nie wierzą jednak, że uda się go dokonać.

— Prezentowane rozwiązania miały w PZU wielu zwolenników, jednak ciągle zmienia się koncepcja tego projektu i raczej nie należy liczyć na szybkie rozstrzygnięcie — mówi jeden z nich.

Wiele zależy do nowej strategii towarzystwa. Jeden z pomysłów mówi też o połączeniu wyboru systemu dla majątkowej spółki z wyborem oprogramowania dla życiowej części towarzystwa.

— Prowadzimy teraz wewnętrzny audyt tego projektu. Niewykluczone, że przetarg zostanie rozszerzony o ubezpieczenia życiowe — mówi Anna Garwolińska, rzecznik PZU.

— Połączenie systemów produktowo byłoby bardzo trudne, jednak zakup od jednego dostawcy, który zapewniłby kompatybilność systemów i wymianę danych w jednym standardzie na jednolitej platformie, na pewno warto rozważyć. Może w ten sposób udałoby się też kupić oprogramowanie taniej niż w dwóch różnych przetargach — ocenia Andrzej Dyżewski, szef biura analitycznego DiS.

Dotąd w konkursie startowały trzy konsorcja pod przewodnictwem zachodnich dostawców: CSC, Accenture z TIA oraz Sherwood. CSC — preferowany przez Eureko, w którego grupie pracują systemy tej firmy — porozumiał się z Computerlandem. Accenture nie miał polskiego podwykonawcy. W przypadku Sherwooda mówiło się o Softbanku, który jest partnerem tej firmy. W przetargu nie wystartował Prokom.

— Prokomowi nie sprzyjał poprzedni zarząd. Teraz jednak wszystko się może zmienić — mówi osoba zbliżona do PZU.

Wobec przesunięcia wyboru nowego systemu na dalszy plan, to właśnie do gdyńskiego Prokomu może trafić największa część tegorocznego budżetu IT towarzystwa. Integrator obsługuje m.in. Insurera, którego miał zastąpić nowy system. W czerwcu kończy się umowa Prokomu z PZU na serwis tego oprogramowania i spółki będą musiały podpisać nowy kontrakt.

— Zamierzamy przedłużyć umowę z Prokomem na 12 miesięcy zmieniając jej strukturę przedmiotową — zapowiada Józef Piskorz, członek zarządu PZU.

— Tacy klienci jak PZU są dla Prokomu bardzo ważni — uważa Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao.

Z obsługi czterech największych klientów (ZUS, TP SA, PZU i Warta) Prokom uzyskał w 2001 r. 51 proc. przychodów, czyli ponad 420 mln zł. Sam sektor finansowy (PZU i Warta) przyniósł spółce 158 mln zł. Nie wiadomo, jak dużą część z tego przyniosły tylko umowy z PZU, ale w 2000 r. Prokom zarobił na tym towarzystwie przynajmniej ponad 80 mln zł.

Tymczasem w PZU trwa przebudowa struktury organizacyjnej odpowiedzialnej za informatykę. Dotychczas IT zajmowały się aż trzy biura podporządkowane prezesowi. Biuro Systemów Informatycznych zajmowało się rozwojem platformy informatycznej, zakupami oraz nadzorem nad kontrahentami. Eksploatacja sprzętu i oprogramowania należała do zadań Biura Eksploatacji i Bezpieczeństwa Systemów. W PZU działa ponadto Biuro Integracji Informatyki, które miało zająć się łączeniem systemów grupy.

Po zmianie władz w PZU nadzór nad IT znalazł się w rękach Józefa Piskorza, który wcześniej odpowiadał za komputeryzację GUS. W związku z reorganizacją zatrudnienia komórki zajmujące się IT mają zostać zintegrowane. Zwiększony nacisk ma zostać położony na tworzenie wspólnych systemów dla całej grupy.

Okiem eksperta

Wielka firma, wielki kłopot

Tak duża firma jak PZU powinna mieć nowoczesny centralny system informatyczny. Opieranie się na rozproszonym oprogramowaniu bardzo utrudnia sprawozdawczość i kontrolę, operacyjne i strategiczne zarządzanie. Firma obracająca tak dużymi środkami musi to rozwiązać. Nie ma co się dziwić, że proces wyboru nowego systemu trwa tak długo — to zbyt poważna sprawa, żeby można było ją rozstrzygnąć po kilku prezentacjach. Ponadto PZU musi najpierw opracować strategię działania, a dopiero potem rozmawiać o systemie. Odwrotna kolejność nie ma sensu.

Andrzej Dyżewski

szef biura analitycznego DiS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke, Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / PZU wyda 240 mln zł na informatyzację