PZZ w Stoisławiu wkrótce zacznie nowe życie

Wiktor Szczepaniak
12-09-2011, 00:00

Wygląda na to, że niezwykła spółdzielcza koalicja zdoła kupić znane zakłady zbożowe.

Wygląda na to, że niezwykła spółdzielcza koalicja zdoła kupić znane zakłady zbożowe.

Przyznanie powołanej niedawno do życia Spółdzielni Producentów i Przetwórców Zbóż (SPiPZ) z Koszalina wyłączności negocjacyjnej w procesie prywatyzacji Przedsiębiorstwa Zbożowo-Młynarskiego PZZ w Stoisławiu wzbudziło niedowierzanie w branży. Wiele osób wątpiło w to, że spółdzielcy są w stanie zgromadzić w krótkim czasie wielką sumę pieniędzy (nieoficjalnie mówi się o 70-80 mln zł) na zakup co najmniej 70 proc. akcji zbożowej firmy. Tymczasem okazuje się, że spółdzielnia rośnie w siłę.

Nie tylko rolnicy

— Mamy już 300 członków, wśród których poza rolnikami i pracownikami PZZ w Stoisławiu jest także liczna grupa przedsiębiorców (w tym głównie piekarze, cukiernicy i handlowcy). Cały czas napływają do nas nowe deklaracje członkowskie — mówi Edward Sadłowski, prezes SPiPZ.

Według niego, spółdzielnia dysponuje już kilkoma milionami złotych, które będą stanowić jej wkład własny przy zakupie akcji PZZ w Stoisławiu. Resztę pieniędzy na sfinansowanie transakcji SPiPZ chce pozyskać od banków.

— Jesteśmy w stanie zorganizować finansowanie. Prowadzimy już w tej sprawie zaawansowane rozmowy z bankami spółdzielczymi — zapewnia Edward Sadłowski.

Podkreśla, że prywatyzacja firmy z udziałem SPiPZ stworzy nową jakość na polskim rynku zbożowo-młynarskim, bo zapewni zbyt i stabilność cen wszystkim uczestniczącym w przedsięwzięciu stronom, a więc dostawcom zakładów, ich pracownikom, a także odbiorcom ich produktów.

Przypomnijmy, że PZZ w Stoisławiu należy do największych w kraju firm skupujących i przechowujących zboża, a także do największych ich przetwórców (produkcja mąki, kasz, otrębów itd.).

Rywale nie śpią

Resortowi skarbu zależy na szybkim i skutecznym zakończeniu prywatyzacji PZZ w Stoisławiu.

— Aktualnie uzgadniane są z inwestorem treść projektu umowy prywatyzacyjnej i warunki zapłaty za akcje. Oczekujemy, że proces uzgadniania warunków umowy zakończy się we wrześniu. Zgodnie z procedurą inwestor będzie zobligowany do wpłacenia kwoty za akcje przed zawarciem umowy i objęciem akcji — informuje Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa.

Jeśli spółdzielcy jednak nie zdołają w krótkim czasie zgromadzić funduszy na zakup firmy, to innych chętnych do jej przejęcia nie zabraknie.

— Choć wyłączność negocjacyjna w sprawie zakupu kontrolnego pakietu akcji PZZ w Stoisławiu została udzielona Spółdzielni Producentów i Przetwórców Zbóż z Koszalina, która złożyła najwyższą ofertę, to nasza firma nadal uczestniczy w procesie prywatyzacji. Czekamy na rozwój wypadków i informacje z ministerstwa skarbu — mówi Sławomir Kamiński, prezes firmy Melvit, kontrolowanej przez Polfood Group oraz fundusze z grupy Resource Partners.

85

mln zł Tyle wyniosły przychody ze sprzedaży PZZ w Stoisławiu w 2010 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PZZ w Stoisławiu wkrótce zacznie nowe życie