Amerykański gigant znalazł lukę, stanowiącą poważne wyzwanie i ograniczenie dla wykorzystywania tego typu pojazdów latających. Chodzi przede wszystkim o czas pracy na dostępnych obecnie ogniwach. Skysense rozwija tymczasem technologię infrastruktury zasilającej dla dronów.

Większość dronów oferuje czas pracy (lotu) na poziomie zaledwie 15-25 minut, co oznacza, że w przypadku typowego wykorzystania przez firmy np. do mapowanie dużych powierzchni lub inspekcji, jak w przypadku ciągnących się setkami kilometrów rurociągów są one niepraktyczne.
Jest jednak szansa na przełamanie tego ograniczenia. Skysense stworzył hangar nazwany "Droneport", który umożliwia ładowanie dronów i bezprzewodowe przesyłanie danych z powrotem do operatora.
„Droneport” jest zasilany energią słoneczną i może być umieszczony w dowolnym miejscu, pozwalając naładować każdego drona poprzez przewody łączące go z hangarem.
Dzięki tej technologii, operator może „zaprząc” urzadzenie do regularne zaprogramowanych lotów, i praktycznie nigdy nie musieć dotykać go ponownie. Dron zostanie zaprogramowany do lądowania na stacji dokująco-ładującej i odesłać dane przed następnym lotem.
Skysense jest jednym z 10 startupów wybranych do pierwszego w historii Qualcommu akceleratora technologicznego wspieranego przez Techstars, który daje 120 tys. USD każdej z firm związanych z robotyką. Inwestycje mają pomóc Qualcommowi zdywersyfikować działalność. Największy na świecie dostawca chipów do telefonów komórkowych boryka się bowiem z rosnącą presją i konkurencją w segmencie smartfonów.
