Z jednej strony dostarczenie lokalnym graczom e-handlu narzędzia do prowadzenia działań marketingowych, a z drugiej stworzenie pomostu dla firm z całego świata, które chcą dotrzeć do konsumentów z Chin — to strategia na chiński rynek, jaką objęła polska firma QuarticON.
Polakom udało się już zdobyć licencje niezbędne do prowadzenia działań reklamowych w Chinach, Hongkongu i na Tajwanie, i jako jedni z nielicznych nawiązali współpracę z Baidu, czyli „chińskim Googlem”, który jest największym serwisem Państwa Środka. System reklamowo-rekomendacyjny QuarticON przetwarza dane o zachowaniach użytkowników, tworzy ich profile behawioralne i w ten sposób proponuje im najlepiej dopasowane produkty. Korzysta z niego sektor handlu internetowego. Współpraca i integracja z chińskim Baidu ma być pierwszym krokiem w rozwoju firmy na nowym rynku.
— Przed podjęciem decyzji o kierunku rozwoju zadaliśmy sobie wiele pytań. Jak internet będzie wyglądał za kilka lat? Który rynek będzie największy? I wybraliśmy Chiny, gdzie już teraz ponad 600 mln ludzi korzysta z internetu. To tyle, co łączna populacja Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej — tłumaczy Paweł Wyborski, założyciel QuarticON.
Aby lepiej dopasować się do lokalnej specyfiki i przyspieszyć rozwój na azjatyckich rynkach, QuarticON zainwestował w centrum danych i dział B+R w Szanghaju. Pierwsi chińscy klienci już testują system rekomendacyjno-reklamowy firmy.