QubicGames zagra na giełdzie

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2016-08-03 22:00

Warszawskie studio marzy o awansie do światowej ligi. Pomóc ma kapitał od inwestorów — 4 mln zł na dwie nowe gry.

Giełdowa rodzina producentów gier komputerowych będzie miała nowego członka. Warszawskie studio QubicGames zakończyło ofertę akcji i jest o krok od debiutu na NewConnect. — Czekamy na zatwierdzenie dokumentu informacyjnego przez radę giełdy — mówi Jakub Pieczykolan, prezes QubicGames. Warszawskie studio wykorzystało sentyment, jakim darzą producentów gier komputerowych giełdowi inwestorzy. Pozyskało aż 4,2 mln zł. To znacząca kwota dla firmy, która w ubiegłym roku miała 800 tys. zł przychodów i 85 tys. zł zysku netto.

— W przeciągu kilku lat QubicGames ma stać się globalną marką. Chcemy specjalizować się w grach wyróżniających się konceptem, które będą produkowane przez niewielkie, kilkuosobowe zespoły — mówi Jakub Pieczykolan. Firma nie jest rynkowym nowicjuszem. Działa od ponad 10 lat. Długo specjalizowała się w produkcji gier na platformę Nintendo, jednak wraz ze spadkiem jej popularności zdecydowała się zdywersyfikować biznes i wejść na platformy mobilne (Android i iOS) oraz rynek PC.

Jakub Pieczykolan zastrzega, że z grona innych niezależnych producentów QubicGames będzie wyróżniać marketing. Spółka zamierza inwestować w promocję własnych tytułów. Na ten cel pójdzie część wpływów z emisji. Reszta ma zostać przeznaczona na wypuszczenie na rynek dwóch nowych gier: strzelanki „Robonauts” i platformówki „Shadow”. Pierwszy tytuł ma trafić do sprzedaży już w czwartym kwartale tego roku. We wrześniu studio rozpocznie promocję. QubicGames przygląda się z uwagą olbrzymiej popularności gry „Pokemon Go”. Jeśli przełoży się ona na wzrost zainteresowania konsolami Nintendo wśród graczy, to warszawskie studio wróci do wydawania gier na tę platformę.

— Na pewno w tym roku wypuścimy na Nintendo nową wersję naszego największego przeboju: „Geki Yaba Runner”. W czerwcu podpisaliśmy umowę z firmą Circle Entertainment, która wyda ją w Japonii, Korei Południowej, Chinach, na Tajwanie i w Hongkongu. W Europie i USA wydamy ją razem z Nintendo — mówi Jakub Pieczykolan. QubicGames nie zamierza się koncentrować tylko na produkcji gier. Spółka chce też zaistnieć w środowisku wydawców. Stworzyła biznesową platformę AdoptMyGame.com, która ma pomóc niezależnym deweloperom w znalezieniu wydawcy. © Ⓟ