Qumak-Sekom liczy na stadiony

Katarzyna Latek
opublikowano: 03-02-2010, 00:00

Dopiero początek roku, a portfel zamówień Qumak-Sekomu już ma rekordową wysokość.

Dopiero początek roku, a portfel zamówień Qumak-Sekomu już ma rekordową wysokość.

Informatyczna firma nie zauważyła w ubiegłym roku spowolnienia gospodarczego. Przeciwnie — zanotowała wzrost przychodów.

— Planujemy nasze działania na minimum półtora roku. Dzięki temu nawet w czasach gorszej koniunktury mamy co robić — mówi Paweł Jaguś, prezes Qumak-Sekomu.

Według wstępnych szacunków, przychody firmy w 2009 r. wzrosły do około 300 mln zł (w 2008 r. wyniosły 253 mln zł).

— Trochę spadła rentowność, ale ciągle mieścimy się w zakładanym celu, czyli około 5 proc. W 2008 r. udało nam się ten cel przekroczyć i osiągnąć 5,5 proc. — twierdzi prezes.

Obecny rok również zaczął się dla spółki bardzo dobrze. Poinformowała o wartym 91 mln zł kontrakcie na systemy dla Stadionu Narodowego (udział Qumak-Sekomu w nim wynosi 35-40 mln zł). Pod koniec 2009 r. podpisała też umowę z Ministerstwem Spraw Zagranicznych o wartości ponad 18 mln zł.

— Nasz backlog (portfel zamówień) jest obecnie najwyższy w historii i wynosi na początku roku 170 mln zł. Spodziewamy się rozstrzygnięć kolejnych przetargów, a do końca tego kwartału portfel będzie bardziej imponujący — zapowiada Paweł Jaguś.

Plany firmy na ten rok to udział w kolejnych przetargach, zwłaszcza dla administracji publicznej, oraz związanymi z EURO 2012. Firma chce też wejść w nowy sektor IT, chociaż prezes jeszcze go nie ujawnia. Zamierza też mocno rozwinąć usługi serwisowe.

— Chcemy, by usługi serwisowe stanowiły 10-15 proc. udziału w naszych przychodach, czyli 30-40 mln zł — mówi prezes.

W tym roku przychody firmy mogą wzrosnąć nawet do 350 mln zł, pod warunkiem, że uda się zwiększyć backlog. Zmieni się nieco ich struktura. W zeszłym roku połowę stanowiły wpływy z usług związanych z inteligentnymi budynkami, około 100 mln zł przychody z integracji systemowej, a 50 mln zł z aplikacji biznesowych i outsourcingu. W tym roku struktura przychodów ma być bardziej wyrównana.

— Dużo spodziewamy się zwłaszcza po integracji systemów dzięki zamówieniom z administracji publicznej — mówi Paweł Jaguś.

W tym roku spółka prawdopodobnie wypłaci dywidendę, choć zarząd zaproponuje, by nie przeznaczać na nią całego zysku.

— Nie uważamy, że dywidenda jest czymś złym. Jednak złym ruchem jest pozbawianie się całej gotówki. To właśnie finansowe zaplecze pozwoliło nam dobrze prosperować w trudniejszym dla branży okresie — prezes Qumak-Sekomu.

Katarzyna Latek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu