Rachunek ekonomiczny determinuje warunki

Karolina Guzińska
opublikowano: 2001-04-13 00:00

Rachunek ekonomiczny determinuje warunki

Restrukturyzowane firmy muszą podjąć decyzję, czy bardziej opłaca się przekwalifikować pracowników, czy zredukować zatrudnienie. O wyborze rozwiązania decydują koszty. Doradcy personalni uważają, że warto zostawiać w firmie osoby otwarte na zmiany.

W polskich przedsiębiorstwach koszt zatrudnienia sięga 50 proc. kosztów ogółem. Chociaż w wielu firmach można zaobserwować nawet 20-proc. przerosty zatrudnienia, zarządy zwlekają z podjęciem decyzji o restrukturyzacji.

— Coraz więcej firm dostosowuje zatrudnienie do nowej sytuacji rynkowej. Jednak wiele przedsiębiorstw podejmuje takie działania zbyt późno. Zarządy zwlekają wiele lat, bo redukcje niosą ze sobą bagaż kosztów dodatkowych, np. konieczność wypłacenia odpraw. Ponadto w świadomości polskich menedżerów utrwaliło się przekonanie, że restrukturyzację należy podjąć dopiero wtedy, gdy nie ma innego wyjścia. Takie myślenie to pułapka — twierdzi Michał Dec, dyrektor ds. rozwoju w firmie Hay Management Consultants.

Twardy racjonalizm

Jeśli restrukturyzacja niesie ze sobą dalszy rozwój firmy (z reguły w innym już kierunku), zwykle po redukcjach następuje nabór nowych kadr, o odmiennym niż zwalniani pracownicy profilu wykształcenia. W takich sytuacjach doradcy personalni zalecają klientom zastanowienie się, czy przekwalifikowanie starej kadry nie będzie bardziej racjonalne niż rekrutacja i szkolenie nowych pracowników.

— Wiele firm kieruje się wyłącznie twardym rachunkiem ekonomicznym, czyli oszczędnością kosztów. Decydują się na najkorzystniejsze rozwiązanie. Nie zawsze jest nim przekwalifikowanie. Gdy firma redukuje działy zaplecza, a rozwija sprzedaż, rodzi się pytanie, czy przeszkolenie księgowej z 20-letnim stażem na handlowca ma sens. Poza tym zwalniani pracownicy mogą plasować się na wysokim pułapie wynagrodzeń, choćby ze względu na staż pracy. Wtedy do kosztu ich przekwalifikowania dochodzi koszt wynagrodzeń, które trzeba utrzymać na dotychczasowym poziomie. Dlatego nowi pracownicy mogą okazać się tańsi, chyba że zwalniane osoby zgodzą się na cięcie płac — argumentuje Michał Dec.

Przy okazji restrukturyzacji można jednak rozwiązać także problem płac.

— System wynagrodzeń powinien być mocno związany z nową strategią firmy. Dlatego po przeprowadzeniu restrukturyzacji warto opracować nowoczesny, wieloskładnikowy system płac, motywujący pracowników i przywiązujący ich do firmy. Przyniesie to lepsze efekty niż obniżanie wynagrodzeń — zapewnia Maciej Krupa, wiceprezes firmy IPK.

Osobowość elastyczna

Maciej Krupa przyznaje, że rachunek ekonomiczny to podstawa, uważa jednak, że zanim zarząd firmy zabierze się do zwolnień, powinien dobrze rozpoznać potencjał swoich pracowników.

— Wszystko zależy od tego, jaki będzie cel firmy na najbliższe lata. Jeśli do osiągnięcia sukcesu potrzeba młodych, tacy powinni zostać. Czasem lepiej postawić na osoby ustabilizowane w życiu, z długim stażem pracy. Niekiedy wystarczy przesunąć pracownika z jednego stanowiska na drugie, aby zwiększyć efektywność firmy. Jednak podstawowym warunkiem powodzenia jest zdolność pracownika do zaakceptowania zmian i przestawienia się do działania na nowym torze — uważa Maciej Krupa.

Ten pogląd podziela Katarzyna Ramirez, konsultant zewnętrzny firmy Global Project Achievement.

— Opłaca się przekwalifikować osoby otwarte na zmiany, bo bardzo szybko uczą się one nowych obowiązków. To cecha osobowości, nie mająca nic wspólnego z wiekiem. Uważam, że nie ma innych reguł decydujących, kogo warto pozostawić w restrukturyzowanej firmie. Elastyczne osoby są doskonale widoczne wśród innych pracowników. Wprowadzają innowacje do swojej pracy, mają ciekawe pomysły, lubią się szkolić. Nie zawsze są to pracownicy merytorycznie najlepsi. Tacy są z reguły mocno przywiązani do swojej specjalności — mówi Katarzyna Ramirez.

Twierdzi ona, że firmom zawsze opłaca się uwzględniać przy restrukturyzacji czynnik ludzki i poszukiwać rozwiązań innych, niż redukcje. Inwestycja w nowo zrekrutowanego pracownika zwraca się bowiem dopiero po pół roku.

Karolina Guzińska

[email protected] tel. (22) 611-62-17