Rachunek za nieoglądanie

opublikowano: 21-06-2016, 22:00

Tylko co piąty polski internauta płaci wydawcom. I to niewiele. A co trzeci blokuje reklamy.

Światowy rynek programów do blokowania reklam rośnie co roku dwucyfrowo. W Polsce już co jedna trzecia użytkowników sieci stosuje wtyczki służące do zatrzymywania przekazów reklamowych (z najpopularniejszego takiego programu, AdBlocka, korzysta na świecie ponad 40 mln osób). Dla porównania: tylko około 20 proc. użytkowników w kraju uiścił opłatę za dostęp do internetowych treści. Takich osób wciąż przybywa — według badań Reuters Institute, Polacy są pod tym względem na drugim miejscu w Europie, ex aequo ze Szwecją — to wciąż jest niewiele, a dodatku statystycznie internauta przeznacza na zakup treści tylko około 50 zł rocznie.

— To właściwie jałmużna dla wydawcy. Trudną sytuację wydawców pogłębia to, że nasi internauci należą do europejskiej czołówki blokujących reklamy. Ustępują pod tym względem tylko Grekom. Według naszych danych reklamę online blokuje nawet 7 mln Polaków, czyli praktycznie co trzeci internauta. Jeśli połączymy małe opłaty za dostęp do treści i wysoki odsetek blokujących reklamy użytkowników, to pozycja wydawców w naszym kraju jest nie do pozazdroszczenia — komentuje Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies.

Twierdzi, że jeśli polscy internauci będą nadal masowo blokowali reklamy w sieci, to muszą się przygotować na to, iż wydawcy postawią im ultimatum i wystawią rachunek: roczny dostęp do treści za 128 zł.

— Tyle wychodzi po podzieleniu wartości polskiego rynku reklamy w sieci przez liczbę osób korzystających z serwisów. Musimy sobie uzmysłowić, że jeśli będziemy blokowali reklamy w internecie, to albo doprowadzimy do sytuacji, w której będziemy musieli płacić więcej za dostęp do każdej treści, albo tej treści po prostu nie będzie — uważa Piotr Prajsnar.

Blokowanie reklam oznacza dla właścicieli portali ogromne straty. Według statystyk e-Marketera w tym roku mogą one sięgnąć na świecie nawet 27 mld USD. Poważnie dotyka to również sektora e-commerce.

— Jak wynika z naszego badania dotyczącego blokowania reklam online w Polsce, użytkownicy, którzy to robią, mają na koncie niemal 40 proc. odsłon w sklepach internetowych. Tak spory odsetek może stanowić istotne ograniczenie dla działań e-sklepów. Użytkownicy blokujący reklamy online mają również o ponad 30 proc. mniejszą skłonność do zakupów. Może to świadczyć o rzeczywistym wpływie reklamy internetowej na decyzje zakupowe, jeśli oczywiście wyświetlana przez wydawcę reklama została odpowiednio dopasowana do konkretnego użytkownika — opowiada Piotr Prajsnar.

Sytuację wydawców stara się rozwiązać Cloud Technologies za pomocą nowego mechanizmu emisji reklamy online. Chodzi o UnBlock, który jest odporny na działania programów blokujących i umożliwia — mimo ich stosowania — wyświetlanie reklamy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy