Chory na Alzheimera 67-letni biznesmen po pierwszej sesji kinezjologicznych ćwiczeń zaczął rozpoznawać kolory. W czasie drugiej poznał swoje dzieci.
— Po trzeciej sesji podałam mu rękę na do widzenia. I on mnie w nią pocałował! „Pan to pamięta!” — krzyknęłam. „Tak, prawdziwy mężczyzna powinien być gentlemanem” — odparł. To było pierwsze złożone zdanie, które udało mu się wypowiedzieć po wielu latach! Po terapii mężczyzna mógł wreszcie sam wychodzić na spacery, a co najważniejsze — bez trudu znajdował drogę do domu — opowiada doktor psychologii Swietłana Masgutowa, założycielka i dyrektor Międzynarodowego Instytutu Neurokinezjologii w Polsce.
Ćwiczenia integrujące pobudziły jego układ limbiczny — usytuowany w mózgu środkowym, w którym znajduje się pięć najważniejszych ośrodków odpowiedzialnych za pamięć, ruch i jego programowanie, emocje i ukształtowanie doświadczenia. Terapia pomogła stworzyć nowe połączenia nerwowe lub reaniowała stare (nie jesteśmy jeszcze w stanie tego zbadać).
Kinezjologia — kto w ogóle o niej słyszał?
Koordynować!
Sekretarka podchodzi do nas z filiżanką kawy. Ale gdy zadamy jej pytanie, często zatrzymuje się i odpowiada, zapominając ją podać. A przecież mogłaby te czynności wykonywać jednocześnie.
Codziennie przerywamy setki takich działań, tracąc energię i czas. Co przeszkadza w synchronizacji mowy i ruchu? Na te pytania odpowiada właśnie kinezjologia, zajmująca się rozwojem koordynacji i „integracją sensomotoryczną” (czyli czuciowo-ruchową) naszego ciała. Gdy w 1981 roku neurolog Roger W. Sperry dostał Nobla za opis pracy lewej i prawej półkuli mózgu, nikt nie zdawał sobie sprawy, gdzie ta wiedza może nas zaprowadzić. Sperry udowodnił, że informacje z prawej strony ciała przekazywane są do lewej półkuli mózgu (sterującej również prawą stroną ciała) — i vice versa.
Odkrycie potwierdziło, jak istotna jest dla człowieka nauka koordynacji funkcji prawego i lewego oka, ucha czy rąk. Najważniejszymi zadaniami prawego oka są: precyzyjny odbiór (bliski obraz) i widzenie szczegółów, które oko to łączy w całość. Lewemu oku zawdzięczamy natomiast postrzeganie kolorów, asymetrię, widzenie pełnego obrazu i jego struktury, dzielonej na detale. Prawe ucho odpowiada za logikę i odbiór obiektywnego znaczenia słów; lewe — za intonację, głośność i rytmikę. Znając zadania poszczególnych organów, możemy sobie uzmysłowić, jak ważna jest ich koordynacja przy odbiorze i opracowywaniu informacji.
Ćwiczyć!
Kinezjologia, przez wypracowane przez dziesiątki lat techniki i ćwiczenia sensomotoryczne (czyli — w uproszczeniu — koordynujące ruch i zmysły), uczy nas „przenosić” procesy neurologiczne z tzw. tylnych partii mózgu do górnych, pomagających nam działać efektywniej. Kinezjologia odkryła, że nasz mózg pracuje w ramach dwóch strategii: przetrwania, za którą odpowiadają tylne partie mózgu, i swobody wyboru, którą umożliwiają górne partie mózgu.
W strategii przetrwania — w sytuacji stresu — mózg „mówi” nam, że aby przetrwać, należy włączyć mechanizmy obrony, automatycznie wywołujące trzy rodzaje reakcji. Reakcję zamrożenia — np. ruchu: wtedy to organizm oszczędza energię, by przetrwać. Reakcję walki, aktywizującą przetrwanie wskutek instynktu dominacji. I reakcję ucieczki, stymulowaną przez lęk przed porażką i zagrożeniem fizycznym.
W strategii przetrwania nasza psychika koncentruje się na poszukiwaniu zagrożeń, zamiast zajmować się aktywnością i twórczością. Istnieje tylko jeden cel: przeżyć za wszelką cenę. U wspomnianej sekretarki w momencie pytania wystąpiła jedna z reakcji strategii przetrwania: zamrożenie ruchu. Zawsze, kiedy wykonujemy tzw. ruch jednostronny (czyli przerywamy czynność, by zrobić następną), aktywizujemy przeciwstawne półkule. Ruch nasz zaczyna być w tym momencie kontrolowany i wchodzimy na tzw. niski bieg mózgu, odpowiadający właśnie za strategię przetrwania, powiązaną ze stresem — uniemożliwiającym nam swobodne działanie.
Kinezjologia udowodniła, że w stresie nasz mózg aktywizuje bardziej lewą półkulę, a ta włącza mechanizmy kontroli, pobudzające — niekorzystną dla nas — strategię przetrwania. Szokuje, że właśnie lewa półkula odpowiedzialna jest za 85 proc. czynności, dotyczących nauki czy biznesu (terminarze, analizy etc.). By przeciwdziałać temu zablokowaniu, winniśmy częściej aktywizować prawą półkulę (przez ruch lewej strony ciała) i uczyć się koordynować pracę obu półkul jednocześnie — dzięki takiej synchronizacji uaktywnia się pamięć długoterminowa (zapamiętujemy wtedy 28 do 100 razy szybciej), prędzej reagujemy na bodźce, stajemy się spontaniczni i kreatywni. I co najważniejsze: synchronizacja półkul aktywizuje wysoki bieg mózgu, a co za tym idzie — strategię swobody działania, gdy wszystkie nasze czynności są wolne od stresu. Warto dodać, że praca przy niezintegrowanych półkulach zużywa 5 do 7 razy więcej energii mózgu — no i wywołuje stres, a także wynikające z tego problemy zdrowotne.
Porozumiewać się!
Świat możemy odbierać z dwóch różnych perspektyw. Doświadczamy go albo w całości (poprzez prawą półkulę, zwaną Gestalt), albo koncentrujemy się na szczegółach (poprzez lewą, analityczną półkulę). Półkula prawa ogniskuje się na całości, postrzega cały obraz, nie zaś jego fragmenty. Odpowiada za długoterminową pamięć wzrokową, orientację w przestrzeni, rytm i ton, świadomość (poczucie) ciała, zdolności artystyczne, emocje, intuicję.
Lewa półkula (analityczna) działa niby komputer, dzieląc informację na maleńkie cząsteczki (bity), które układa i porządkuje. Jej praca dotyczy terminów, celów, języka i ekspresji „ja”. Dzięki niej dostrzegamy szczegóły, w niej też odbywa się część procesów językowej i linearnej analizy.
— Załóżmy, że prowadzimy negocjacje z kimś skoncentrowanym na detalach. Jeśli nie umie on przekazać całościowego obrazu oferty, może się zdarzyć, że nie podpiszemy umowy, gdyż postrzegamy świat prawą półkulą — i dla nas ważniejszy pozostaje pełen obraz korzyści, a nie detale — opowiada Swietłana Masgutowa.
Leczyć!
Kinezjologia odkryła, że jednym ze sposobów aktywizowania i synchronizacji półkul mózgowych jest ruch naprzemienny; występuje, gdy kończyny z jednej strony ciała skrzyżować (z przekroczeniem środkowej linii ciała) z kończynami drugiej strony ciała (przykład ćwiczenia — w ramce). Dzięki temu w ruch zaangażowane są obie półkule. Ruchy naprzemienne usprawniają komunikację nerwową między półkulami i rozpoczynają rozwój połączeń nerwowych pomiędzy nimi. Ruch ów aktywizuje również mechanizmy interakcji między różnymi poziomami mózgu, a jego wysoka skuteczność wynika z przypominania ciału o — z pozoru dawno zapomnianym — raczkowaniu, które nakierowywało nas na działanie w najlepszy sposób. Nasz krok czy bieg są pochodnymi tego ruchu. Dzieci, które z opóźnieniem rozpoczynają raczkowanie lub nie raczkują wcale, mogą mieć potem problemy z nauką. Są wyjątki, ale by dojść do podobnego poziomu musiały one wykorzystać o wiele więcej energii mózgu i ciała (co również wpływa na stan zdrowia) niż osoby, które raczkowanie przećwiczyły.
Dr Masgutowa wspomina o dziewczynce, u której wykryto nerwicę szkolną. Dolegliwość wywołała zupełną utratę lewego pola widzenia. Neurologicznie wszystko było w porządku... Z pomocą przyszła kinezjologia. W Instytucie Neurokinezjologii pracuje się też z dziećmi z porażeniem mózgowym, potrzebującymi wielotygodniowych sesji, by nauczyły się chociaż raczkować, i z dziećmi autystycznymi. Jednym z największych osiągnięć Masgutowej w leczeniu autyzmu jest przypadek 19-latka, który całe życie nie okazał emocji. Po skończonej sesji Masgutowa powiedziała mu komplement. Nagle chłopak poczerwieniał. Po raz pierwszy dał wyraz uczuciu!
