Rada będzie miała bardzo trudne zadanie

Marek Zubert
opublikowano: 2001-12-03 00:00

Rada Polityki Pieniężnej w 2001 roku obniżyła stopy aż o 7,50 proc., czyli więcej niż ktokolwiek oczekiwał. Trudno jednak dziwić się radzie — wyraźny spadek inflacji jest konsekwencją silnego wyhamowania polskiej gospodarki. Należy pamiętać, że jest on związany nie tylko z wysokim poziomem realnych stóp procentowych w Polsce, te miały zdusić zbyt wysoką inflację przez opanowanie popytu wewnętrznego. Przede wszystkim jest to wynik końca trwającego prawie dekadę okresu prosperity gospodarki amerykańskiej.

Z punktu widzenia rynków finansowych, najważniejsze jest uzyskanie odpowiedzi na pytanie: co dalej? Wskaźnik CPI spadnie w listopadzie poniżej 4 proc., później jednak zacznie rosnąć. Jeśli wkrótce nie nastąpi poprawa sytuacji, nie wzrośnie popyt wewnętrzny ani nie wystąpią szoki podażowe, wówczas wzrost inflacji będzie ograniczony. Niedługo może dojść również do pogorszenia polskiego eksportu. Spowoduje to wysoki kurs złotego oraz spowolnienie w Niemczech. Import na razie nie powinien rosnąć. Gdy jednak tak się stanie, wówczas wzrośnie także deficyt obrotów bieżących. Przy relatywnie niskim poziomie stóp narazi nas to na ryzyko zawirowań na rynku walutowym.

Rada obawia się spadku skłonności do oszczędzania, a wprowadzenie podatku od dochodów kapitałowych przy spadku stóp procentowych i wzroście inflacji może spowodować, że realne stopy od lokat bankowych będą zerowe lub nawet ujemne.

Możliwe jest zmniejszenie nadpłynności systemu bankowego. Banki, przy braku środków własnych, będą zmuszone sięgać po pożyczki lombardowe w NBP. To oraz wzrost liczby złych kredytów, czym cechuje się okres spowolnienia, znacznie zwiększy koszty finansowania i blokować będzie radykalne obniżanie oprocentowania kredytów.

Należy także zwrócić uwagę, że przyjęcie budżetu nie oznacza jego realizacji. Jeżeli deficyt ekonomiczny miałby przekroczyć założony pułap, automatycznie wzrośnie presja inflacyjna. Wobec powyższych przesłanek, nawet jeśli RPP zdecyduje się na dalsze cięcia stóp w najbliższych miesiącach, np. ze względu na jeszcze gorsze wyniki gospodarki, nie można wykluczyć, że w drugiej połowie 2002 roku będzie zmuszona je podwyższać.