Rada musi wpierw poznać nowy budżet

Konrad Soszyński
opublikowano: 2001-10-01 00:00

Rada musi wpierw poznać nowy budżet

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe i nastawienie w polityce monetarnej na nie zmienionym poziomie. Jako argument podała niejasną sytuację polityczną i wynikającą z niej niepewność dotyczącą polityki fiskalnej w przyszłym roku. Jednocześnie zwróciła uwagę na sytuację na rynku pracy skutecznie hamującą presję inflacyjną. W tej sytuacji wyniki wyborów, które nie dały bezwzględnej większości żadnej partii, wciąż wiszą nad rynkiem finansowym. 216 mandatów dla koalicji SLD-UP, w 460 miejscowym parlamencie stanowi pewne zagrożenie dla realizacji planu naprawy finansów publicznych, autorstwa Marka Belki. Problem polega na tym, że SLD-UP trudno będzie znaleźć partnera, który byłby jej programowo bliski, a jednocześnie byłby skłonny firmować ostrą kurację jaką trzeba w tej chwili zafundować finansom publicznym.

Jedyna partia, która byłaby gotowa poprzeć w dużej części program proponowany przez prof. Belkę, to Platforma Obywatelska. Jednak ugrupowanie to odżegnuje się od wszelkich spekulacji na temat możliwości wejścia przez nie do rządu i obiecuje, że zamiast tego poprze taki program naprawy finansów publicznych, który będzie zawierał cięcia w wydatkach nie zaś wzrost podatków. W obecnej sytuacji budżetu nie wydaje się jednak możliwe, by ktokolwiek był w stanie zaproponować rozwiązanie, które nie wiązałoby się ze zwiększeniem obciążeń podatkowych.

W mojej ocenie, RPP stawia się w trudnej sytuacji, gdyż z każdym miesiącem ciężej będzie uzasadnić cięcie stóp. Nie bardzo mogę wyobrazić sobie, by chciała ciąć stopy na początku roku, w chwili gdy rząd podniesie podatki pośrednie. Zmiana w podatkach przełoży się na wzrost poziomu cen, zaś RPP nie od razu będzie w stanie odpowiedzieć na pytanie czy wzrost ten ma charakter trwały czy też jest jednorazowy i tym samym nie będzie miał wpływu na wzmożenie presji inflacyjnej.

Piątkowe dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących w sierpniu, które pokazują spadek jego wartości do około 4,6 proc. PKB mogą mieć tylko pozytywny wpływ na decyzję o obniżeniu stóp. Szczególnie zważywszy, że za danymi tymi stoi dynamicznie rosnący eksport.

Mimo tych pozytywnych informacji nie spodziewam się, by złoty mógł znacząco wzmocnić się, a rentowności obligacji spaść, przed utworzeniem nowego rządu i sformułowaniem przez niego sposobu prowadzenia polityki fiskalnej w przyszłym roku. Rynkom: walutowemu i stopy procentowej nie pozostaje nic innego jak czekać na informacje dotyczące składu przyszłego rządu i mieć nadzieję, że przedstawiony przez niego program zadowoli Radę. Będzie to jednoznacznym sygnałem, że w październiku należy spodziewać się cięcia stóp na poziomie 100-150 punktów bazowych.