Rada nadzorcza Kopexu sprawdzi plan fuzji
11 października rada nadzorcza giełdowego Kopexu ma zapoznać się ze stanowiskiem zarządu w sprawie pozyskania inwestora, czyli Węglokoksu. Może to być jedynie formalność, bo plany największego eksportera węgla nieoczekiwanie pokrzyżował Janusz Steinhoff, minister gospodarki.
Wiele wskazuje na to, że w najbliższych dniach ostatecznie może być zablokowany pomysł zarządu Węglokoksu, dotyczący przejęcia giełdowego Kopexu. Formalnie sprawy toczą się dalej, ale trudno oczekiwać ich sfinalizowania jeszcze w październiku. W resorcie gospodarki pojawiły się bowiem rozbieżne opinie na temat wejścia kapitałowego do Kopexu, eksportera węgla.
Rada wysłucha
Na 11 października zostało zwołane posiedzenie rady nadzorczej Kopexu. Jednym z punktów porządku obrad ma być sprawozdanie zarządu giełdowej spółki dotyczące pozyskania inwestora branżowego, konkretnie Węglokoksu. Na tej podstawie RN ma przygotować opinię dla głównego akcjonariusza Kopexu, czyli Skarbu Państwa. Według nieoficjalnych informacji, to właśnie minister skarbu prosił o wyrażenie opinii przez RN, przed podjęciem ostatecznej decyzji. Analitycy rynku twierdzą, że jest to gra na zwłokę. Zarząd Węglokoksu, który złożył ofertę w MSP, liczył, że w październiku sfinalizuje transakcję nabycia pakietu kontrolnego Kopexu.
— Przedstawimy radzie nadzorczej nasze stanowisko, ale decyzję w sprawie sprzedaży pakietu kontrolnego akcji Kopexu będzie podejmował przyszyły minister skarbu — mówi Krzysztof Pytel, prezes Kopexu.
W giełdowej spółce można nieoficjalnie usłyszeć, że plany Węglokoksu nieoczekiwanie pokrzyżował Janusz Steinhoff, minister gospodarki oraz wybory parlamentarne. Spekuluje się, że może także dojść do zmian w zarządach tych firm.
Rozbieżne zdania
Jeszcze w sierpniu wydawało się, że przejęcie przez Węglokoks giełdowej spółki to jedynie formalność. Przynajmniej tak sprawę traktował Andrzej Karbownik, wiceminister gospodarki, pełnomocnik WZA spółek węglowych i Węglokoksu, który, jako pełnomocnik akcjonariusza, na początku sierpnia podjął uchwałę w sprawie przejęcia Kopexu i budowy grupy kapitałowej przez Węglokoks. Trwały procedury mające na celu sfinalizowanie transakcji. Nieoczekiwanie na początku września Janusz Steinhoff publicznie uznał, że przejęcie Kopexu przez Węglokoks nie byłoby obecnie dobrym rozwiązaniem. Wynika z tego, że minister gospodarki ma inne zdanie na ten temat niż jego zastępca, Andrzej Karbownik.
Według wiceministra Karbownika, sprawa nie została jeszcze przesądzona.
— Poprosiłem zarząd Węglokoksu o przedstawienie biznesplanu i uzasadnienie ekonomiczne dotyczące nabycia pakietu akcji Kopexu — mówi Andrzej Karbownik.
Zadecydują inni
Na Śląsku coraz głośniej mówi się o planowanych zmianach organizacyjnych w górnictwie, po sformułowaniu nowego rządu. Na razie nie wiadomo, czy przyszli ministrowie skarbu i gospodarki zaakceptują pomysł Węglokoksu, czy też trafi on po raz kolejny do kosza. Już w 1999 r. była przygotowywana fuzja trzech spółek Skarbu Państwa, handlujących węglem — Kopexu, CZW Węglozbytu i Węglokoksu. Nic z tego jednak nie wyszło. Możliwe, że scenariusz wkrótce się powtórzy. Wszyscy są zgodni, że konsolidacja jest potrzebna, ale nadal brak konsekwencji w jej realizacji.


