Rada Polityki Pieniężnej się żegna

Już na początku przyszłego roku kończy się kadencja większości członków obecnych władz monetarnych.

Władze monetarneChociaż deflacja nad Wisłą wciąż ma się dobrze, a w listopadzie spadek cen sięgnął 0,6 proc. r/r, to Rada Polityki Pieniężnej (RPP) przekonuje, że ma powody do satysfakcji. Dlaczego? Przez całą 6-letnią kadencję średnia inflacja wynosiła zaledwie 1,8 proc. i była zgodna z celem banku centralnego. Członkowie RPP poczytują to sobie za sukces, bo przyszło im prowadzić politykę pieniężną w wyjątkowo trudnych czasach. Szok na rynku surowców, światowy kryzys gospodarczy, drukowanie pieniędzy przez największe banki centralne świata i tąpnięcie wzrostu w globalnej gospodarce nie sprzyjało siedzeniu z założonymi rękami. Dlatego odchodzące władze monetarne zostały zmuszone do cięcia kosztu pieniądza i sprowadzenia stóp procentowych na historyczne minima. Nowe władze odpowiedzialne za wartość złotego też nie będą miały spokoju.

ZMIANA WARTY:
ZMIANA WARTY:
Skład 8 z 9 członków kierowanej przez Marka Belkę RPP zmieni się już na początku przyszłego roku. Obecna rada skończyła obniżki stóp procentowych w marcu i nie widzi potrzeby dalszych cięć, ale zdaniem ekonomistów, nowe władze mogą wrócić do działania już pod koniec pierwszego kwartału.
Marek Wiśniewski

— Choć kondycja polskiej gospodarki jest dobra i stabilna, kolejne RPP będą musiały się zmierzyć z kilkoma wyzwaniami, takimi jak: konieczność zapewnienia efektywnej koordynacji działań z polityką makroostrożnościową, utrzymanie równowagi makroekonomicznej w warunkach trwale niskiej inflacji oraz obniżonego tempa wzrostu PKB na świecie — mówi Marek Belka, prezes NBP, którego kadencja potrwa do czerwca przyszłego roku.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane