Władze monetarneChociaż deflacja nad Wisłą wciąż ma się dobrze, a w listopadzie spadek cen sięgnął 0,6 proc. r/r, to Rada Polityki Pieniężnej (RPP) przekonuje, że ma powody do satysfakcji. Dlaczego? Przez całą 6-letnią kadencję średnia inflacja wynosiła zaledwie 1,8 proc. i była zgodna z celem banku centralnego. Członkowie RPP poczytują to sobie za sukces, bo przyszło im prowadzić politykę pieniężną w wyjątkowo trudnych czasach. Szok na rynku surowców, światowy kryzys gospodarczy, drukowanie pieniędzy przez największe banki centralne świata i tąpnięcie wzrostu w globalnej gospodarce nie sprzyjało siedzeniu z założonymi rękami. Dlatego odchodzące władze monetarne zostały zmuszone do cięcia kosztu pieniądza i sprowadzenia stóp procentowych na historyczne minima. Nowe władze odpowiedzialne za wartość złotego też nie będą miały spokoju.

— Choć kondycja polskiej gospodarki jest dobra i stabilna, kolejne RPP będą musiały się zmierzyć z kilkoma wyzwaniami, takimi jak: konieczność zapewnienia efektywnej koordynacji działań z polityką makroostrożnościową, utrzymanie równowagi makroekonomicznej w warunkach trwale niskiej inflacji oraz obniżonego tempa wzrostu PKB na świecie — mówi Marek Belka, prezes NBP, którego kadencja potrwa do czerwca przyszłego roku.