Radom szuka pomysłów na nową siatkę szkół

PAP, DI
opublikowano: 2017-01-23 15:31

Do 1 lutego radomskie szkoły, które ma objąć reforma oświatowa mogą składać do magistratu wnioski z propozycjami zmian w sieci szkół - zapowiedział w poniedziałek prezydent Radomia Radosław Witkowski. Inne samorządy wstępne plany siatek mają już gotowe.

Magistrat czeka na propozycje dot. zmian w oświacie. Zdaniem Witkowskiego samorządy mają zbyt mało czasu na wprowadzenie reformy oświatowej, stąd - w jego ocenie - biorą się napięcia i niepokoje wśród nauczycieli, rodziców i uczniów.

W Radomiu kilka szkół protestuje przeciwko planowanym przez władze miasta zmianom w sieci szkół. Każda z placówek chce znaleźć się w nowej siatce placówek oświatowych.

"Nie pozwólmy, aby polityczne gesty i apele rozbijały radomską oświatę powodowały napięcia i niesnaski" - stwierdził prezydent Radomia na konferencji prasowej.

Pixaby

"Musimy w dialogu i współpracy zminimalizować skutki te pseudoreformy, która została przez polski parlament przyjęta - dodał.

Prezydent miasta nawiązał w ten sposób do ubiegłotygodniowej konferencji prasowej parlamentarzystów PiS, którzy zarzucili mu, że wykorzystuje reformę oświatową jako pretekst do zamykania szkół ponadgimnazjalnych. Także mazowiecka kurator oświaty Aurelia Michałowska, podczas spotkania z nauczycielami szkół z Radomia powiedziała, że nie pozwoli na likwidację przez władze Radomia jakiekolwiek szkoły.

Witkowski zapowiedział, że do 1 lutego wszystkie strony zainteresowane nowym kształtem radomskiej oświaty mogą składać do magistratu swoje propozycje. Mają być one analizowane na kolejnym spotkaniu zespołu konsultacyjnego powołanego prze samorząd.

Wiceprezydent Radomia Karol Semik powiedział, że reforma oświatowa dotyczy wszystkich etapów kształcenia, a nie tylko gimnazjów, chociaż - jak zaznaczył - ten typ szkół dotknie zmiana najpoważniejsza, czyli likwidacja.

W ocenie wiceprezydenta na kształt nowej siatki szkół w Radomiu ma wpływ także demografia. Jak zaznaczył, nie można przywrócić takiej rejonizacji, jaka obowiązywała w 1996 r., kiedy wprowadzano gimnazja, bo w tej chwili uczniów jest mniej.

Z danych biura ewidencji ludności wynika, że w Radomiu mieszka ponad 14,5 tys. uczniów, ale - jak zaznaczył Semik - w rzeczywistości w zintegrowanym systemie zarządzania oświatą zarejestrowanych jest ich tylko 12 tys. Oznacza to, że 2,5 tys. dzieci, które mają zameldowanie w Radomiu, mieszka gdzie indziej.

Decyzje dotyczące nowej siatki szkół powinny zapaść do końca marca.

O gorączkowych przygotowaniach samorządów do reformy oświaty pisaliśmy w grudniu. Czytaj więcej >>>>