Finpol to producent kompletnych systemów preizolowanych do budowy sieci ciepłowniczych.
Prezes dodał, że Radpol zna Finpol od ponad 10 lat.

- Ta firma wprowadziła nas na rynek warszawski. Ta współpraca skłoniła nas do tego, by spróbować zakupić Finpol od Dalkii. Wczoraj podpisaliśmy umowę. To kamień milowy rozwoju grupy i wzmocnienie się w segmencie ciepłowniczym. Udało się kupić 100 proc. Finpol za 10 mln zł. To nie są duże pieniądze jak dla grupy Radpol. Kosztuje tyle, bo spółka pracuje na majątku dzierżawionym - dodał prezes Radpolu.
Finpol miał na koniec 2012 r. ponad 10 mln zł kapitału obrotowego. Spółka nie jest zadłużona. Po przejęciu spółka jest związana z Dalkią na cztery i pół roku. Oznacza to, że Dalkia gwarantuje Finpolowi poziom zakupów na cztery i pół roku na około 82 mln zł.
- Dalkia potrafi sprzedawać firmy, wycena Finpolu jest atrakcyjna, bo Dalkia pozbywa się biznesu dla nich nieperspektywicznego. My zyskujemy to, że m.in. przejmujemy bazę klientów. Kupiliśmy solidny kawał rynku (około 11-13 proc.). Zyskujemy skrócenie czasu dojścia z certyfikatami. Mamy możliwość realizować wzrost eksportu, bo Finpol jest mocny gracz w krajach nadbałtyckich - wylicza Andrzej Sielski.
Dodał, że teraz grupa dzieli się na dwie dywizje: energetyczną ( przejęte Wirbet i Elektroporcelana Ciechów) i ciepłowniczą (Rurgaz i Finpol).
- Jeśli się dziś dodamy to mamy już 200 mln zł przychodów na 2013 r. I stąd ten plan 300 mln zł. Na tym etapie jesteśmy dosyć skończonym podmiotem z punktu widzenia kompetencji. Zrobiliśmy dużo zakupów w ostatnim czasie. To dobry moment na konsolidację i na to, by grupa była spójna - dodał prezes Radpolu.
Przyznaje, że Radpol potrafi wybierać spółki do przejęcia dzięki wiedzy o rynku. Zarząd dodał, że na razie przez rok, dwa nie będzie grupa wychodzić na zakupy, chyba że trafi się okazja.
- Celem jest osiągnięcie 30 proc. eksportu do 2015 r. w 300 mln zł przychodów. Dziś jesteśmy na poziomie do 15 proc. - powiedział Andrzej Sielski.
Po I kwartale grupa Radpolu odczuła skutki długiej zimy. Zysk spadł o 82 proc. do 621 tys. zł.
- Udaje nam się poprawiać wyniki wobec I kwartału. Ale poprawa koniunktury to proces. II kwartał też jest trudny. Sezonowo najlepszy dla branży jest III kwartał. Popyt w II kwartale też się przesunął. Nie zaczął się w kwietniu, lecz zaczął się w maju - powiedział prezes Radpolu.