Radpol po przejęciu bliżej 300 mln zł

ANP
opublikowano: 2013-06-28 10:13

- Postawiliśmy sobie cele: rentowność 10 proc. netto i 300 mln zł przychodów do 2015 r. I mieliśmy to osiągnąć dwiema drogami. Jedną z nich miały być akwizycje w segmencie sieci do budowy ciepła. W to wpisuje się przejęcie Finpolu od Dalkii. To nasza czwarta akwizycja - powiedział na konferencji prasowej Andrzej Sielski, prezes Radpolu.

Finpol to producent kompletnych systemów preizolowanych do budowy sieci ciepłowniczych.

Prezes dodał, że Radpol zna Finpol od ponad 10 lat.

Andrzej Sielski, fot. Małgorzata Pstrągowska
Andrzej Sielski, fot. Małgorzata Pstrągowska
None
None

- Ta firma wprowadziła nas na rynek warszawski. Ta współpraca skłoniła nas do tego, by spróbować zakupić Finpol od Dalkii. Wczoraj podpisaliśmy umowę. To kamień milowy rozwoju grupy i wzmocnienie się w segmencie ciepłowniczym. Udało się kupić 100 proc. Finpol za 10 mln zł. To nie są duże pieniądze jak dla grupy Radpol. Kosztuje tyle, bo spółka pracuje na majątku dzierżawionym - dodał prezes Radpolu.

Finpol miał na koniec 2012 r. ponad 10 mln zł kapitału obrotowego. Spółka nie jest zadłużona. Po przejęciu spółka jest związana z Dalkią na cztery i pół roku. Oznacza to, że Dalkia gwarantuje Finpolowi poziom zakupów na cztery i pół roku na około 82 mln zł.

- Dalkia potrafi sprzedawać firmy, wycena Finpolu jest atrakcyjna, bo Dalkia pozbywa się biznesu dla nich nieperspektywicznego. My zyskujemy to, że m.in. przejmujemy bazę klientów. Kupiliśmy solidny kawał rynku (około 11-13 proc.). Zyskujemy skrócenie czasu dojścia z certyfikatami. Mamy możliwość realizować wzrost eksportu, bo Finpol jest mocny gracz w krajach nadbałtyckich - wylicza Andrzej Sielski.

Dodał, że teraz grupa dzieli się na dwie dywizje: energetyczną ( przejęte Wirbet i Elektroporcelana Ciechów) i ciepłowniczą (Rurgaz i Finpol).

- Jeśli się dziś dodamy to mamy już 200 mln zł przychodów na 2013 r. I stąd ten plan 300 mln zł. Na tym etapie jesteśmy dosyć skończonym podmiotem z punktu widzenia kompetencji. Zrobiliśmy dużo zakupów w ostatnim czasie. To dobry moment na konsolidację i na to, by grupa była spójna  - dodał prezes Radpolu.
Przyznaje, że Radpol potrafi wybierać spółki do przejęcia dzięki wiedzy o rynku. Zarząd dodał, że na razie przez rok, dwa nie będzie grupa wychodzić na zakupy, chyba że trafi się okazja.

- Celem jest osiągnięcie 30 proc. eksportu do 2015 r. w 300 mln zł przychodów.  Dziś jesteśmy na poziomie do 15 proc. - powiedział Andrzej Sielski.

Po I kwartale grupa Radpolu odczuła skutki długiej zimy. Zysk spadł o 82 proc. do 621 tys. zł.

- Udaje nam się poprawiać wyniki wobec I kwartału. Ale poprawa koniunktury to proces. II kwartał też jest trudny. Sezonowo najlepszy dla branży jest III kwartał. Popyt w II kwartale też się przesunął. Nie zaczął się w kwietniu, lecz zaczął się w maju - powiedział prezes Radpolu.