Radykalne zmiany nie są konieczne

Grzegorz Buczek
opublikowano: 2006-03-28 00:00

Na przepisy ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym i brak planów miejscowych narzekają głównie firmy budowlane i ci, którzy kupili grunty dla celów spekulacyjnych. Natomiast badanie statystyczne planowania miejscowego przeprowadzone przez GUS na zlecenie dawnego resortu infrastruktury wykazało, że już w końcu 2004 r. sporządzano znacznie więcej planów zagospodarowania, a także — dzięki procedurom uproszczonym przepisami tej ustawy — szybciej niż przed kilku laty. Jest tak m.in. dlatego, że zniesiono uciążliwe protesty i zarzuty do planów oraz usprawniono procesy opiniowania i uzgadniania ich projektów. Poza tym gminy coraz powszechniej postrzegają plany miejscowe jako narzędzie promocji rozwoju, dlatego chętniej i więcej planują.

Uważam, że zapowiedzi radykalnych zmian tej ustawy mogą tylko spowolnić procesy planistyczne. Nie znaczy to jednak, że jej ograniczona nowelizacja zapowiadana przez resort transportu i budownictwa, np. uniemożliwiająca różne interpretacje jej przepisów, czy nadużywanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu nie byłaby przydatna.

Grzegorz Buczek, architekt, wiceprezes warszawskiego oddziału SARP