Rafinerie mają już rozpisane role

Paweł Janas
08-07-2004, 00:00

Trzy rafinerie południowe czeka solidna restrukturyzacja. Dzięki niej Lotos rozwinie skrzydła w regionie, który był dla niego dość egzotyczny.

Wczoraj Grupa Lotos ujawniła plany wobec trzech rafinerii południowych, które w przyszłym roku mają oficjalnie trafić do jej struktur. Spółka z Jasła stanie się centrum przerobu odpadów, rafineria Glimar ma być centrum produkcji petrochemicznej, a Czechowice zajmą się dystrybucją i przeładunkami. Czy to oznacza, że ta ostatnia firma zakończy przerób ropy?

— Analizujemy taką możliwość — mówi Paweł Olechnowicz, prezes i architekt Grupy Lotos.

Restrukturyzacja południowych rafinerii potrwa dwa-trzy lata. Czy będzie wiązała się ze zwolnieniami? Szef spółki twierdzi, że nie. Dodaje jednak, że część osób może znaleźć zajęcie poza strukturami grupy. O szczegółach nie mówił.

Odblokowany kredyt

Rafinerie południowe czekają także inwestycje. Na początku lipca uruchomiono w Jaśle terminal przeładunkowy. Podobny ma powstać w Czechowicach. Ważną rolę będzie odgrywał budowany od kilku lat hydrokompleks, dzięki któremu Glimar ma się przestawić na produkcję petrochemikaliów. Inwestycja zakończy się w połowie przyszłego roku.

— Były problemy z finansowaniem tego projektu, ale udało się odblokować kredyty — mówi Paweł Olechnowicz.

Zapewnia, że to rafinerie południowe muszą troszczyć się o zdobycie finansowania.

— Będziemy je wspierać np. gwarancjami, ale głównym miejscem zdobywania środków są banki — twierdzi prezes Lotosu.

Twarda ręka prezesa

Koordynacją działań zajmie się krakowskie biuro Lotosu, którego szefem został Henryk Malesa, były prezes Rafinerii Czechowice. Jego rolą będzie przeprowadzenie procesu konsolidacji oraz wzmocnienie pozycji pomorskiej firmy w sprzedaży hurtowej i detalicznej paliw. Zwłaszcza w tej ostatniej kwestii plany Lotosu wyglądają imponująco.

— W ciągu dwóch lat chcemy mieć na południu 150 stacji paliw. Obecnie mamy około 50. Rozbudowa sieci nastąpi m.in. przez objęcie patronatem części placówek. Lekką ręką znaku Lotos nie będziemy jednak rozdawać — zapewnia Paweł Olechnowicz.

W tle toczą się przygotowania grupy do debiutu giełdowego. Prezes zapewnia, że w październiku powinien być gotowy prospekt emisyjny. Według nieoficjalnych informacji, powstaje on przy współpracy z firmą Finco.

— Najlepszym terminem debiutu byłby pierwszy kwartał 2005 r. — mówi szef pomorskiej grupy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Rafinerie mają już rozpisane role